Ślizg powraca!

Gdy miałem lat 14 posiadałem cztery ulubione czasopisma. Każde kupowałem z nabożną ekscytacją i czytałem je od deski do deski. Pierwszym z nich był genialny Produkt – nieodżałowany magazyn komiksowy. Drugi to Science-Fiction, które na toaletowym papierze zamieszczało najciekawsze opowiadania fantasy w Polsce. Numer trzeci to Magia i Miecz, która zmartwychwstała kilka miesięcy temu.

Czwórką był Ślizg, którego ostatni numer wyszedł osiem lat temu.

Jak dzisiaj pamiętam numer, w którym opublikowali list od mojego brata, w który wyjaśniał dlaczego Peja jest złym raperem, a miesiąc później redakcja otrzymała kilka odpowiedzi od fanów z Poznania, którzy chcieli powiedzieć, że mój brat jest idiotą.

Pamiętam wszystkie recenzje i fakt, że pierwsza połowa magazynu opowiadała o desce i snowboardingu, ale to druga część mówiła o tym co mnie interesowało – o muzyce. Pamiętam, że to właśnie Ślizg często decydował o tym na co przeznaczę moją tygodniówkę i nie raz zdarzyło mi się zawierzyć im w ciemno i kupić kasety bez żadnego przesłuchania.

Teraz po 96 miesiącach ciszy byli twórcy Ślizgu postanowili wrócić do pisania i tworzenia czasopisma, które dla wielu było najważniejszą gazetą ich młodości. Pozostaje tylko czekać na pierwszy numer.

I mieć nadzieję, że nie skończy się to podobnie jak powrót Secret Service.

Dodaj komentarz

-->