Teraz nie zrozumcie mnie źle. Doceniam możliwość obejrzenie jak kubły zimnej wody są wylewane na Shakirę, Kate Upton czy Anne Kendrick. Jednak Foo Fighters zmienili grę. To tak jakby w szkolnej ligi koszykówki pojawił się pełnoletni Michael Jordan i zaczął gnębić konusów. Zresztą sprawdźcie sami.
