#ConnanMockasin
#Caramel
Phantasy Sound
A!A!A!A!
Są płyty, których nie trzeba słuchać, aby poznać ich zawartość – wystarczy spojrzeć na nazwy zamieszczonych na nich piosenek. „Do I Make You Feel Shy?”, „I’m the Man, That Will Find You” czy pięć (!) numerów o tytule „It’s Your Body” sygnalizują, że #ConnanMockasin nadal brzmi, jak zjechane kasety waszych rodziców ze składankami nastrojowego r’n’b, puszczone na starym magnetofonie. „Caramel” to coś w rodzaju albumu koncepcyjnego, będącego kontynuacją poprzedniego krążka Nowozelandczyka, „Forever Dolphin Love”. „Zaczyna się od odpłynięcia delfina, więc gość, który jest w nim totalnie zakochany, robi się smutny, ale rozpoczyna się nowy album i facet jest znowu szczęśliwy. Potem ma miejsce wyścig samochodowy i wypadek” – powiedział #Connan w jednym z wywiadów, ale podejrzewam, że jest jedyną osobą, która rozumie tę historię. Najważniejsze, że jego piosenki nadal mają w sobie miękki, bujający groove i są prawdopodobnie jednymi z najlepszych i najdziwniejszych pościelów, jakie będzie wam dane usłyszeć w tym roku.
