Kwaśne, tanie i rozchwytywane. Beaujolais Noveau est arrive!

Ludzie potrzebują festiwali,  a każdy powód do świętowania jest dobry. I do wypicia, rzecz jasna. Dlatego co roku, w każdy trzeci czwartek listopada, otwiera się pierwszą butelkę pierwszego wina europejskiego z obecnego rocznika – #BeaujolaisNoveau.

Szybko! Szybko!

-Tradycja wzięła się stąd, że kiedyś w czasie #winobrania robiło się na szybko byle jakie #wino, żeby tylko się napić. Pozwalało to też oczywiście na ocenienie szczepu i sprawdzenie, jaki będzie dany rocznik, ale najważniejsze było wypicie – opowiada Michał Poddany z Mielżyński Wine Bar – Nie oszukujmy się. Ludzie z reguły nie lubią #BeaujolaisNoveau. Jest zbyt młode, surowe, kwaśne, ma rachityczny smak i rzadko bywa dobre. A jednak, szczególnie w ten jeden dzień w roku, kupują je i piją. Jest to okazja, żeby się spotkać i zabawić. Picie tego wina niesie za sobą jednak, bardziej niż smakową, radość intelektualno-poznawczą – wyjaśnia.

Schowaj wódę, kup tanie wino

Beaujolais produkowane jest ze szczepu winogron Gamay. Istnieją różne rodzaje, od szlachetnych, długo dojrzewających, poprzez średnią klasę, aż do właśnie noveau, które jest winem tanim. Historia tanich win w Polsce i Europie Zachodniej różnią się od siebie. W Europie zaczynało się od wina #taniego. W #Grecji czy #Rzymie zastępowało ono zazwyczaj brudną i zanieczyszczoną wodę, było głównym i bezpiecznym źródłem napoju – a pito go aż około dwóch litrów dziennie. Takie wino było dużo słabsze od współczesnych i dużo gorszej jakości. Z czasem jednak zaczęły powstawać #winnice i wina jakościowe, związane z regionami. -W Polsce z kolei wino zaczynało od drugiej strony – był to w czasie komunizmu znak luksusu. Zabrano ze stołu wódkę i postawiono na nim wino sprowadzone zza granicy. Po transformacji kupcy sami utrwalili je jako towar luksusowy, dodając do niego ogromną marżę – gdy wino o wartości pięć dolarów sprzedawano na przykład za sto (nowych) złotych – opowiada Poddany.

Każdy powód jest dobry

Od paru lat tradycja młodego wina jest popularyzowana i u nas. Beaujolais jednak budzi skrajne emocje. Jedni się nim delektują, inni wręcz nie znoszą. -Co zaskakujące, #BeaujolaisNoveau jest w Polsce coraz bardziej znane. W tym roku wina rozeszły się trzy razy szybciej niż normalnie. Wciąż jednak dotyczy to tylko dużych miast – dodaje Poddany.

Co stoi za ogromną popularnością święta pierwszego wina? Może jesteśmy już trochę wymęczeni i brak nam powodów do świętowania? A może to po prostu ciekawość? Premierowe Beaujolais można kupić w wielu sklepach – #Alewino, #WineCorner albo #LaFromagerie, a także spróbować w różnych knajpach, na przykład w warszawskich #AutorskieBistro&Cafe, #WinKolekcja, #Charlotte, #Piękna56 czy #MielżyńskiWineBar. To co, lampka albo dwie?

Dodaj komentarz

-->