W gdańskiej Zbrojowni Sztuki można zobaczyć wystawę ostatnich „tajemnych dzieł” Wojciecha Fangora – artysty, którego twórczość intrygująco rezonuje z postacią XVII-wiecznego astronoma Jana Heweliusza. To wyjątkowe wydarzenie łączy sztukę, naukę i metafizykę, przyciągając zarówno miłośników malarstwa, jak i pasjonatów historii i astronomii.
Obrazy Wojciecha Fangora z cyklu „Heweliusz” wpisują się w zainteresowania astrologią, energią i jej przepływem. Ekspozycja jest bardzo energetyczna. Część odwiedzających wystawę wabi samo określenie „tajemne obrazy”. Fenomenem wystawy są świetni artyści z Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, którzy w nieszablonowy sposób korespondują z wystawą i w nią się wpisują.
Fangor nadal pozostaje artystą o ogromnym wpływie na współczesną sztukę w Polsce i za granicą. Niewielu artystów może pochwalić się indywidualną wystawą w Guggenheim Museum w Nowym Jorku. To zdecydowanie wyróżnienie, które umocniło jego pozycję i zainteresowanie jego sztuką. Podczas wystawy możemy dostrzec punkty wspólne pomiędzy dwiema postaciami Ich wspólna fascynacja astronomią. Wojciecha Fangora pasjonował się nią od dziecka, a po latach otrzymał od swojego syna przedruk atlasu „Firmamentum Sobiescianum” — ostatniego dzieła Jana Heweliusza, zawierającego mapy gwiazdozbiorów i katalog gwiazd stałych. Na wystawie można zobaczyć egzemplarz tego dzieła z kolekcji Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku. Są w nim oryginalne ryciny, które zainspirowały Fangora — konstelacje opracowane przez Heweliusza, współtworzone przez Andrzeja Stecha i wyryte w miedziorycie przez Karola de La Haye.
Czyje jeszcze prace możemy podziwiać na wystawie? Znajdziemy prace Macieja Gorczyńskiego, Aleksandry Jadczuk, Katarzyny Józefowicz, Jacka Staniszewskiego, Marii Targońskiej oraz Marka Wrzesińskiego. Prowadzą oni dialog z barwnymi dziełami Fangora.
Wystawa obejmuje łącznie 49 prac Fangora i, choć cykl „Heweliusz” jest jej sercem, to widzimy poszerzoną ekspozycję o abstrakcje oraz obrazy tuszem na papierze. A dla tych, którzy znają Fangora głównie z op-artu, mogą zobaczyć także pracę z lat siedemdziesiątych, z czasów jego wystawy w Guggenheim Museum oraz rzeźbę „Księżyc”. Za wystawą „Spheres. Fangor – Heweliusz” kryją się okrągłe rocznice z jednej strony 80-lecie gdańskiej ASP, z drugiej strony 10-lecie otrzymania przez Wojciecha Fangora tytułu doktora honoris causa uczelni, a w tym roku przypada także dziesiąta rocznica śmierci artysty.
Zdjęcia: Materiały prasowe







