Lody na dopalaczu
Menu, które przypomina tablicę Mendelejewa, mgliste opary unoszące się nad srebrnymi mieszadłami, ciekły azot w termosie i możliwość skomponowania mikstury według własnego widzimisię. Trudno się dziwić, że w kolejce do niedawno otwartego okienka z lodami molekularnymi stać trzeba czasem nawet 40 minut. Każdy chce zajrzeć do kuchni pełnej niespodzianek. Żeby ominąć korki, wybrałam się do Nitro w samo południe. Dzięki temu mogłam w spokoju obserwować alchemiczne zabiegi. No dobra, przesadzam. Ale nie ma się co oszukiwać – to jak powstają tu lody, jest clou całej zabawy. A ta polega na tym, że wybieramy smak lodów (w ofercie jest 17 smaków, zazwyczaj danego dnia sześć-siedem, w tym obok klasyków typu śmietankowe są np. popkornowe albo płatkowoowsiane) oraz jeden z 35 dodatków (owoce, batoniki, ciasteczka i ciasta – np. szarlotka albo sernik). W solidnym mikserze ląduje płynna lodowa masa oraz wybrane dodatki i – tadam, tadam – wszystko zalewane jest płynnym azotem z termosu. Mikser miesza, a wokół unoszą się opary. Wygląda to bardzo efektownie.
A lody jak to lody. Bez szału (poziom szału wyznaczają pistacjowe lody z Kuchni Funkcjonalnej, która zresztą jest niedaleko), ale smaczne. Kremowe, nie za słodkie, trudno im coś zarzucić. A za nietrafiony smak można winić tylko siebie, prawda? Kto wam kazał mieszać cytrynę z krówką albo nutellę z popkornem? Ja dość zachowawczo postanowiłam spróbować najpopularniejszego podobno zestawu, czyli nutellowych lodów zmiksowanych z oreo. Nie zawiodłam się. Lody delikatne, a czarne ciasteczko pochrupuje to tu, to tam. Na drugi ogień poszła wersja owocowa – tu chciałam być oryginalna i do śmietankowej bazy dorzuciłam granat. Obecność owocu w zasadzie trudno było jednak odnotować – lody pozostały po prostu miło śmietankowe. Ale oczywiście winić mogę tylko siebie, a na przyszłość trzeba zapamiętać – do śmietanki warto dorzucić coś, co będzie bardziej wyraziste w smaku. Aha. Magiczne lody mają jedną wadę – przypominają trochę złoto głupców – są, są i zaraz ich nie ma, bo bardzo szybko wracają do pierwotnego stanu skupienia, czyli postaci płynnej. Czyli trzeba jeść szybko. Fotkę na Instagram lepiej wrzucić już po konsumpcji.
Nitro Lody
ul. Zwycięzców 11
pon.-niedz. 12.00-20.00



