Tak, to się dzieje naprawdę! Tuż przed świętami Macaulay Culkin zrobił wszystkim niespodziankę i ponownie wcielił się w rolę Kevina McCallistera pozostawionego samemu sobie w grudniowy wieczór. Tym razem nie jest to jednak pełnometrażowy film, a zabawny spot reklamowy firmy Google, której usługi mają ułatwić życie niesfornego bohatera. Ku uciesze widzów, podrośnięty Kevin na ekranie znów zajmuje się tym, za co najbardziej go polubiliśmy: goli się, skacze po swoim łóżku, zamawia pizzę czy wcina kubeł lodów, oglądając telewizję. Jednym z elementów uwspółcześniających filmik jest pojawienie się wycinanki Kevina Duranta w miejsce Michaela Jordana.
To nie pierwsza w ostatnim czasie medialna aktywność Culkina, w której przypomniał on z przymrużeniem oka o swojej filmowej przeszłości. Niedawno był gościem Angry Video Game Nerda, z którym zagrał w szereg starych gier inspirowanych przygodami Kevina (a tych jest naprawdę wiele – od Nintendo do Game Boy’a, od Sega Genesis do Playstation 2):
Tekst: Anna Chojnacka

