Spacer po Kazimierzu.

Spacer po Kazimierzu.

Alicja wybrała się na spacer po krakowskim Kazimierzu z aplikacją Walk and More. Jest to tylko jeden z check pointów trasy, którą proponuje Wam właśnie ta aplikacja! Zobaczcie które uliczki odwiedziła!

Puk, puk? Kto tam?

Puk, puk? Kto tam?

Podczas spaceru z aplikacją Walk and More we Wrocławiu, Mariusz spotkał krasnala! Jest to tylko jeden z check poitów trasy, którą proponuje Wam właśnie ta aplikacja! Zobaczcie co wyszło z tego spotkania.

WrocLove i wysyp krasnali.

WrocLove i wysyp krasnali.

Podczas spaceru z aplikacją Walk and More we Wrocławiu, Michał wpadł na krasnala i postanowił mu się dokładnie przyjrzeć. Jest to tylko jeden z check pointów trasy, którą proponuje Wam właśnie ta aplikacja! Zobaczcie co wyszło z tego spotkania.

Pięć zasad berlińskiej hipsterki

Berlińscy hipsterzy poszli po rozum do głowy i zaczęli wreszcie nazywać się hipsterami. Przyznanie się w tym mieście do bycia modnym nie wiąże się ostracyzmem, ale co najwyżej czujniejszym spojrzeniem. Co zabawne, sami swoje miasto uważają za passe. Teraz podobno czas na Tel Aviv, ale za nim o tym. Zobaczcie na co lansują się w Raichu:

Witaj w Hong Kongu!

Narzekacie, że wam ciasno? Że kuchnia z salonem a sypialnia na kanapie? Zobaczcie jak mieszkają mieszkańcy Hong Kongu, jednego z bogatszych miast na świecie. Jak widać na powierzchni wielkości waszej toalety można spać, gotować, myć się i wychowywać dzieci. Doceńcie swoje 30 metrowe penthouse’y.

Codzienność

Codzienność

Z aplikacją Walk and More można zwiedzać także Kraków. Przekonał się o tym Adam, który zawitał na Kazimierzu. To także check point z trasy, którą znajdziecie w tej aplikacji. Zobaczcie, jak jego okiem wygląda to miejsce.

“W imię”, czyli zmęczony maratończyk

#WImię – najgłośniejszy polski film roku – w pewnym sensie też jest taką fantazją, tyle że mieszczuchów o wiejskim życiu, sprawnie sklejoną ze stereotypów i przefiltrowaną przez manierę odpowiedzialnego za zdjęcia Michała Englerta. Operator gubi #realizm w sielskich pejzażach, spowija zadumane postaci nastrojowym półmrokiem, by w końcu wytropić nośną metaforę w rozdeptanym ślimaczku

Ciężkie życie hipsterów w Berlinie

Nie ma hipstera bez komputera. I to do tego używanego w kawiarni. Wiadomo. Powieści, artykuły, bloga najlepiej prowadzi się w oparach kawy i w szumie modnych ploteczek. Niestety nie w Berlinie. Ku mojemu, i zapewne wielu polujących na darmową sieć, zdziwieniu siedzenie w knajpie z komputerem jest w mieście hipsterów zakazane.

Franz Ferdinand 10 lat później..

#FranzFerdinand osiągnął pełnoletność. Czteroletni okres odpoczynku, jaki sobie i nam zafundowali muzycy, zaowocował powrotem do przebojowości i chwytliwych refrenów, których brak dało się odczuć na trochę zbyt mrocznym #Tonight z 2009 r.