Ape Chimba „KWO” – recenzja

ape chimba kwo recenzja
ape chimba kwo recenzja

Jedną z najfajniejszych rzeczy w pisaniu recenzji dla „Aktivista” jest możliwość wyboru artystów, o których większość z was pewnie nie słyszała. Bo kto wie, kim jest Ape Chimba?

Ape Chimba „KWO”

Facet z niecałymi 2 tysiącami fanów na Facebooku raczej nie będzie konkurował z Billie Eilish. Tymczasem ten wydredowany bard objeżdża plaże świata, organizując kameralne koncerty od Hiszpanii po Bali. Brzmi jak mokry sen fana New Age i trochę tak jest. Ape Chimba to klimatyczna, uduchowiona elektronika w stylu tego, co serwują nam w tej chwili didżeje z Ameryki Południowej (gościnnie na płycie występuje totalna czołówka gatunku). To jednak także masa totalnie popowych przebojów, i to takich, które wystarczyłoby wcisnąć do repertuaru kolejnego latynoskiego maczo, by za dwa lata usłyszeć je „na żywo” podczas sylwestra w Zakopanem. I właśnie dlatego, wbrew pozorom, to może być najbardziej „popowa” propozycja z naszej wiosennej selekcji muzycznej.

-->