Watch Docs – dokumenty, które uwierają. Do czwartku w Warszawie

Watch Docs to najstarszy festiwal filmów dokumentalnych organizowany w Warszawie. Od 15 lat organizatorzy skupiają się na prezentacji kina zaangażowanego, które koncentruje się na prawach jednostki i opowiada o aktualnych problemach świata. Przenikliwie, na przekór sensacyjnej konwencji, do której przyzwyczaiły nas telewizyjne newsy. Najnowsze obrazy z pogrążonej w chaosie Ukrainy, kryzys migracyjny w basenie Morza Śródziemnego czy rozdarta walkami Syria. W programie są też lżejsze tytuły – jak choćby awangardowe prace Jima Finna. Watch Docs to także świetna okazja, by przekonać się, jak odmienne formy przyjmuje współczesny dokument. Więcej informacji znajdziecie na stronie festiwalu. Wstęp na wszystkie pokazy jest bezpłatny.

Przegląd filmów Jima Finna

Stały cykl festiwalu „Dyskretny urok propagandy” w tym roku ma charakter monograficzny – poświęcony jest twórczości nowojorskiego reżysera Jima Finna, w którego eksperymentach filmowych powracają kwestie ideologii – komunizmu, kapitalizmu ich starcia. Nie są to jednak klasyczne dokumenty. Finn zasłynął z trylogii „utopijnych komedii”. W „Interkosmosie”, mockumencie z 2006 roku, opowiada o pionierskiej wyprawie Związku Radzieckiego na księżyce Saturna. Natomiast w w „Idea Dżucze” skupia się na losach fikcyjnej artystki odbywającej podróż po Korei Południowej. W jego twórczości formalne poszukiwania łączą się z humorem i zgłębianiem pozornie absurdalnych koncepcji.

„Jackson Heights”


Legenda direct cinema Frederick Wiseman składa hołd nowojorskiej dzielnicy – Jackson Heights w Queens. To jedna z najbardziej barwnych, zróżnicowanych etnicznie i kulturowo dzielnic nie tylko w samych Stanach. Na ulicach rozbrzmiewa tu blisko 200 języków, uchodźcy z Ameryki Południowej mieszkają obok Azjatów, spadkobiercy emigrantów z Europy są sąsiadami przybyszów z Afryki. Reżyser rejestruje codzienność wspólnot, wyławiając momenty zetknięcia kultur, przenikania się odmiennych spojrzeń, postaw i poglądów. Tak jak w poprzednich dokumentach, Wiseman nie komentuje ekranowych wydarzeń, pozwalając przemawiać miejscom i wyłowionym z tłumu ludziom.

Przegląd filmów Nicka Broomfielda

Watch Docs przygotował również retrospektywę Nicka Broomfielda, jednego z najbardziej cenionych twórców dokumentalnych. Brytyjczyk ukształtował gatunek dokumentu uczestniczącego, nigdy nie kryje się za kamerą, bywa napastliwy, a swoim filmowym oponentom nie szczędzi ironii. W programie zobaczymy zarówno jego pierwsze, trudno dostępne prace – m.in. „Dumną Brytanię”, wręcz montypythonowski portret Anglii lat 70., przywiązanej do zhierarchizowanego społeczeństwa i zamkniętej na inność. W późniejszych latach Broomfield zmienił ton na poważniejszy. Na festiwalu zobaczymy m.in. „Aileen” o seryjnej morderczyni, której życiorys stał się kanwą filmu „Monster” z Charlize Theron. Broomfield nie zależy jednak na sensacyjnej otoczce, jego dokument to przede wszystkim oskarżenie mediów, dla których proces i kara śmierci stały się show gwarantującym oglądalność.

Polskie dokumenty

Rzadka okazja, by na dużym ekranie zobaczyć dokonania młodych polskich dokumentalistów. W programie m.in. „Mów mi Marianna” Karoliny Bielawskiej – jeden z nielicznych filmów poświęconych życiu osób transpłciowych w Polsce. Reżyserka towarzyszy tytułowej bohaterce w codziennym życiu. Odwiedza z nią lekarza, który przygotowuje Mariannę do operacji uzgadniania płci biologicznej, a także salę sądową. Zgodnie z polskim prawem transseksualiści, by potwierdzić zmianę płci, muszą najpierw pozwać swoich rodziców. Dokument Bielawskiej nie jest pozbawiony wad, ale daje niezwykle intymny wgląd w życie bohaterki. Spośród pozostałych polskich filmów warto też zobaczyć „Królową ciszy” o cygańskiej dziewczynce z podwrocławskiego osiedla, która przed wykluczeniem ucieka w świat marzeń, oraz „Nadejdą lepsze czasy”, kręcony przez kilkanaście lat dokument o mieszkańcach największego wysypiska śmierci w Europie.

Dodaj komentarz

-->