Nie będę kłamał, ale nigdy nie jestem zadowolony gdy amerykańska firma próbuje wziąć epicką mangą i zamienić ją na live action film z wielkimi gwiazdami. Zabawa w kotka i myszkę z tworzeniem tego filmu trwa od 2008 roku gdy Warner Bros. wykupił prawa do “Akiry”. Slash Film aktualnie informuje, że WB ponownie próbuje uruchomić pracę nad projektem i zatrudnili Marco J. Ramirez (współtwórcą netflixoego “Daredevila”) jako scenarzystę.
Ramirez zaczynał w telewizji. Pisał dla “Synów Anarchii”, “Orange is the New Black”, jest nowym szefem i scenarzystą “Daredevila” zastępując w tej roli Stevena S. DeKnighta.
Warner Bros. starają się przenieść Akirę na duży ekran od 2008 roku kiedy Andrew Lazar (“American Sniper”) i należąca do Leonardo DiCaprio Appian Way nabył prawa do adaptacji. Wielu reżyserów było łączonych z filmem, nie mniej młodych aktorów wśród których można było znaleźć Robert Pattinsona, Andrew Garfielda czy James McAvoya, którzy mieli się wcieli w Tetsuo. Rolę Kanedy mieli dostać m.in. Garrett Hedlund, Michael Fassbender, Chris Pine, Justin Timberlake czy Joaquin Phoenix.
Gdy okazało się, że zainteresowanie projektem jest większe niż oczekiwano, WB zastanawiali się nad zatrudnieniem nawet większych gwiazd jak Brad Pitt, James Franco czy Keanu Reeves. (Mówiono też, że Leonardo DiCaprio mógłby być zainteresowany główną rolą w filmie, który by w końcu produkował)
Póki co pozostaje nam czekać. Fanbase “Akiry” jest gigantyczny i chociaż wielu fanów jest przerażonych na myśl o tym, że Hollywood mogłoby spartolić ich ulubiony film trzeba jednak mieć nadzieję, bo im więcej “Akiry” tym lepiej.

