Gdzie przystawek sześć, tam się najesz
Mezze, czyli przystawka. Na przystawkach właśnie opiera się w dużej mierze kuchnia libańska i taki jest też nasz ulubiony model jedzenia: dużo drobnych dań, wśród których można wybierać i przebierać, próbując co chwilę czegoś nowego. Lokal przy Ordynackiej 13, w którym od marca działa libańska restauracja Meza Beirut, nie miał dotąd szczęścia. Ostatnia lokatorka, restauracja Pellicano, wyniosła się stamtąd po roku, trzymamy więc za Mezę kciuki – oby wytrwała dłużej. Urzekła nas tam przede wszystkim właścicielka, która swoją pracę w ONZ porzuciła, żeby razem z mężem, poznanym w Liberii Libańczykiem, otworzyć restaurację. W naturalny, nienachalny sposób doradzała, opowiadała o kuchni i pytała o opinię. Trochę bardziej zestresowany był kucharz, również Libańczyk, który wyszedł z kuchni (albo został z niej wypchnięty), żeby się przedstawić i zapytać, czy smakuje. Smakowało.
Szczególnie dobre okazały się – niespodzianka – przystawki. Ale zanim na stół wjechał zamówiony przez nas zestaw (falafel, paluszki kurczaka, grillowany ser halloumi – 44 zł), jako czekadełko pojawiły się na nim bardzo smaczne placuszki z kaszy manny i otrębów orkiszowych podane z równie smacznym słonym, aromatyzowanym świeżą miętą białym serem. Najsmaczniejszą z zamówionych przystawek były faszerowane mieloną wołowiną i orzeszkami pinii pierożki (cztery sztuki – 16 zł). Gorzej wypadła zupa soczewicowa, dość cienka i mało wyrazista w smaku. Zabrakło cytryny i kawałków pieczonego libańskiego chleba, które zgodnie z tym, co przeczytaliśmy w menu, miały jej towarzyszyć. Soczewicówkę usprawiedliwia poniekąd niewysoka cena (9 zł). Najlepsze było jednak jeszcze przed nami. Zamówiona na deser bułeczka wypełniona płynnym, słodkim masłem (10 zł) w smaku okazała się zadziwiająco swojska – ot, leniwe! Pod względem smaków i aromatów Meza jest raczej zachowawcza, nie szaleje z przyprawami (choć jak zapewnia właścicielka, przyjeżdżają one, podobnie jak tahina i wino, prosto z Libanu). Warto jednak do Mezy wpaść – jeśli nie na leniwe, to na bogato w menu reprezentowane mięsiwa (halal, a jak!) albo na lunch, który za 25 zł można tu zjeść między 12 a 15.
Meza Beirut
ul. Ordynacka 13
pon.-czw. 11.00-23.00
pt.-sob. 11.00-02.00
niedz. 11.00-23.00
tel. 791 668 888

