The Bullseyes z singlem „World Doesn’t Care” zapowiadają debiutancki album!

The Bullseyes World Doesn’t Care
Fot: materiały prasowe

10 września światło dzienne ujrzał nowy singiel leszczyńskiego duetu The Bullseyes, „World Doesn’t Care”. To połączenie skocznego rytmu bębna, (prawie) garażowego gitarowego riffu, ściany uzależniających wokali i międzyplanetarnej solówki. Singiel jest zapowiedzią pierwszego, debiutanckiego albumu zespołu, którego premiera zaplanowana jest na 30 października.

The Bullseyes „World Doesn’t Care”

„Inspiracją słów singla jest tak zwany „optymistyczny nihilizm”. Świadomość tego, że życie ludzkie, jak i wszystko dookoła nas, jest dziełem przypadku. Jesteśmy zbyt mali, by mieć wpływ na wszechświat. Świat istniał przed nami i będzie istniał długo po nas. To, że mamy problemy, smutki czy kompleksy – nie ma żadnego znaczenia. Cokolwiek nie zrobimy, Świat nie przestanie się kręcić. Pozostaje nam cieszyć się chwilą, cieszyć się tym, że przyszło nam doświadczyć tego niespotykanego (jak dotąd) na miarę Wszechświata fenomenu jakim jest życie. Koniec końców nasza świadomość obróci się w pył kosmiczny.” – mówią o kawałku członkowie zespołu


„Drugą myślą, która towarzyszyła nam przy tworzeniu piosenki jest stwierdzenie, że „Świat bez nas sobie poradzi, ale my bez Świata nie za bardzo”. Człowiek nie zawsze był na Ziemi, ale Ziemia zawsze była domem człowieka. Do myśli tej subtelnie nawiązuje klip utworu. Świat płowieje w oczach i jeśli nie zaczniemy edukować się w temacie tego, jak wyrządzać Światu najmniejszą szkodę – czeka nas to samo.

Muzycznie, utwór to połączenie skocznego rytmu bębna, (prawie) garażowego gitarowego riffu, ściany uzależniających wokali i międzyplanetarnej solówki. Prowadzący wokal zaśpiewał Darek, którego wokal z naszej dwójki jest bardziej ułożony, chłopięcy, przemyślany i świadomy. Staraliśmy się, by obie partie solówki gitary brzmiały jak z kosmosu, były możliwie kuliste – jak ciała niebieskie. By dało się usłyszeć ten ruch po orbicie. Chcieliśmy stworzyć coś świeżego dla nurtu muzyki rockowej / gitarowej. Natomiast, jeśli już mamy zagłębiać się w nasze inspiracje, to prawdopodobnie na obecny kształt nałożyła się fascynacja takimi legendarnymi zespołami jak: Tame Impala, The Black Keys, The Beatles, White Stripes czy Arctic Monkeys.”

-->