Stare powiedzonko mówi, że Polacy i Węgrzy to odwieczni kompani imprezowi. Trochę jednak nie widać tego po festiwalowej ofercie obu krajów. O ile polskie imprezy zachwycają bogactwem, o tyle Węgry kojarzymy głównie z kobylastego Sziget.
Jednak Węgry to także bardziej kameralne imprezy, które możemy zaliczyć podczas wycieczki do Budapesztu. Jednym z takich festiwali jest, odbywające się w bezpośrednim sąsiedztwie węgierskiej stolicy, Kolorádó.
Kolorádó to nie impreza dla poszukujących wielkich gwiazd i wiksy na 30 tysięcy ludzi, którą proponuje sąsiedzki Sziget. Na maleńkiej imprezie w lesie spotkacie raczej fanów elektroniki, undergroundowego hip-hopu czy tzw. muzyki świata. Nie brakuje też gwiazd. W tym roku na Kolorádó zobaczymy na 100% kochanego w Polsce Kurta Vile.
Kogo jeszcze? Dowiecie się TU.

