RAYE, od dawna znana jako jeden z największych talentów brytyjskiej sceny muzycznej, wydaje właśnie swój długo wyczekiwany album “My 21st Century Blues”. To zbiór osobistych, poruszających utworów – stworzonych przez RAYE dla RAYE, ale również dla wszystkich, którzy zmagali i zmagają się z przeciwnościami losu.
– Mój debiutancki album. Moja brzydka, skomplikowana, piękna mozaika stworzona z rozbitych kawałków szkła z ostatnich 7 lat mojego życia. Lęki i traumy, lekarstwa, nieprzefiltrowane myśli. Ta muzyka towarzyszyła mi przez najtrudniejsze chwile, napisana bez strachu, bezinteresownie, z miłością, wśród łez. Mam nadzieję, że będzie takim samym lekarstwem dla innych, jakim była dla mnie. Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Mój pierwszy album – mówi artystka.
Album RAYE składa się z 13 utworów, głęboko osobistych, poruszających szereg najtrudniejszych tematów, od bolesnych doświadczeń RAYE w branży muzycznej, po wykorzystywanie seksualne, gwałt, relacje z ciałem, uzależnienia, mizoginię, a nawet zmiany klimatyczne. Na płycie znalazły się nowe utwory “Buss It Down.”, “Ice Cream Man.” i “Five Star Hotels.” z brytyjską wokalistką alt-R&B – Mahalią.
– Niektóre z tych piosenek trzymałam w szufladzie od lat, nadszedł czas, żeby się nimi podzielić. Wcześniej mówiono mi, że to zbyt niewygodne i że publiczność nie zechce tego słuchać. Album nie ma jednej muzycznej linii przewodniej, był kreacją tego, co wydawało mi się właściwe dla historii, którą chcę opowiedzieć. Czułam wolność – podkreśla RAYE.
RAYE jest obecnie w trasie z Lewisem Capaldim jako gość specjalny jego wyprzedanej trasy koncertowej, a następnie wyruszy w swoją własną trasę My 21st Century Blues World Tour, która rozpocznie się w Europie, a w marcu zagra pięć wyprzedanych koncertów w Ameryki Północnej. RAYE ogłosiła kolejną trasę obejmującą Wielką Brytanię i Europę w listopadzie i grudniu tego roku. W Warszawie artystka zagra 24 listopada.
Zdjęcia: Materiały prasowe



