Główną inspiracją kolekcji była dorosłość i konsekwencje związane z jej osiągnięciem. Bycie dorosłym niesie ze sobą wady i zalety. Z jednej strony Local Heroes wróca do beztroskich lat młodości, z drugiej – wykorzystuje wszystkie możliwości i przywileje, jakie mamy.
Na ubraniach marka wymienia zasady bycia dorosłym. Nie musisz chodzić do szkoły. Możesz kupować, jeść i robić to na co masz ochotę. Impreza? Kiedy tylko chcesz. Seks? Dlaczego nie! W tej kolekcji pokazują, że dorosłość owszem ma różne oblicza, ale nie zawsze musimy ją traktować na poważnie. Bycie dorosłym to przede wszystkim wolność! Wolność kojarzy się z kolei z delfinami, które są ważnym elementem kolekcji. Fun fact: delfiny to jedyne zwierzęta na świecie, które uprawiają seks dla przyjemności. Poprzez użycie neonowych kolorów i sprayów kolekcja jest wizualnie bardzo lekka, pozytywna, z klasycznym dla Local Heroes sarkazmem, bez którego marka nie byłaby sobą.
Local Heroes o nowej kolekcji:
Jako Local Heroes staramy się robić rzeczy wygodne, ale też takie, w których możesz poczuć się seksownie. Nasze obcisłe sukienki wykonane są ze ściągacza, a body z dzianiny lub lycry.Poszerzyliśmy asortyment o nowy krój spodni na co dzień, wykorzystując drelich i neonowe przeszycia. W tej kolekcji nie zabraknie klasycznych oversize’owych bluz i tshirtów. Te jednak zobaczycie w nowej odsłonie – pierwszy raz zdecydowanie postawiliśmy na grafiki, a nie tylko proste hasła i czcionki. Pojawią się delfiny, neonowe zachody słońca czy ręcznie projektowane przez nas napisy sprayem. Jest to również pierwsza kolekcja, w której oficjalnie znajdziecie produkty unisexowe. Stawiamy na duże t-shirty i bluzy, w których zarówno dziewczyna jak i chłopak będą czuć się dobrze.

Inspiracja w kampanii:
Każdy z nas chciał kiedyś rzucić swoim komputerem o chodnik, krzyknąć lub zbić talerz… ale na co dzień nie pozwalamy sobie na takie zachowania. Dlatego w sesji zainspirowaliśmy się tzw. Anger Rooms, gdzie w kontrolowanych warunkach nawet dorosły może sobie pozwolić na trochę buntu. W kampanii wykorzystaliśmy elementy graffiti (w modnych w tym sezonie neonowych odcieniach), obrandowane kije baseballowe i pozwoliliśmy naszym modelom na zniszczenie wszystkiego, co znajdowało się wewnątrz studia. Spokojnie, przy sesji ucierpiała jedynie drukarka i telewizor, a nasi modele podczas zdjęć mieli na sobie okulary zabezpieczające przed odłamkami. Sesji przyświecała myśl ”Do no harm, but take no shit”- Local Heroes.
To druga kampania, w której oprócz modelki pojawił się również model, tym razem już jako główny bohater.




