Latem 2017 r. internet obiegło zdjęcie, na którym ochroniarze Swift wynoszą z jej mieszkania dużą walizkę i przenoszą ją do samochodu. Agencja Splash News, która jako pierwsza opublikowała fotografię, podpisała ją w następujący sposób: „Taylor Swift transportowana w wielkiej walizce z jej apartamentu w Tribece do auta. Prawie 10 ochroniarzy gwiazdy zjawiło się na miejscu, by ostrożnie przenieść pakunek, podczas gdy sama Swift nie była widoczna.”
Taylor Swift has reportedly been carried out of her house in this massive suitcase https://t.co/iIeamTRfFM pic.twitter.com/bdmZyIKIsB
— SPIN 1038 (@spin1038) 17 lipca 2017
Splash News zmieniła później podpis pod zdjęciem i przyznała, że informacja nie została zweryfikowana, jednak plotka szerzyła się dalej. Czy Swift naprawdę była w walizce? Czy jej tam nie było? Czy zabrała ze sobą swoje koty? Zdania fanów były podzielone. Jednak ostatnio, po ponad roku, temat powrócił za sprawą wywiadu, którego współpracownik i przyjaciel piosenkarki, Zyan Malik, udzielił brytyjskiemu Vogue’owi. Zapytany o znajomość z Taylor i jej sposoby na unikanie paparazzi, byłby członek One Direction ujawnił, że zdarza jej się być transportowaną w walizce. Skoro teoria została potwierdzona, należy mieć nadzieję, że historia będzie miała swój ciąg dalszy, np. w postaci tutorialu, jak umiejętnie ułożyć się w walizce czy gdzie najlepiej wywiercić dziurki, przez które wlatuje powietrze. Piosenkarce gratulujemy pomysłowości i życzymy udanej trasy promującej ostatnie wydawnictwo „Reputation”.
Tekst: Anna Chojnacka

