“Nie ma już PL” – nostalgiczny hymn Mery Spolsky o świecie, który przeminął

Mery Spolsky powraca z nowym, drugim singlem zapowiadającym jej nadchodzący album – „Nie ma już PL”. Ten pełen wspomnień utwór to subtelna, nostalgiczna podróż przez dzieciństwo i małe elementy codzienności, które choć odeszły, pozostają żywe w naszej pamięci.

Tęsknota w dźwiękach i obrazie

W piosence artystka wspomina świat pełen trzepaków, kiosków i podwórkowych zabaw, kiedy oranżada smakowała wyraźnie i bez pośpiechu. To intymne spojrzenie na przeminione czasy zostało dodatkowo wzmocnione teledyskiem – efektem współpracy z reżyserem Mateuszem Golisem. W klipie Mery staje naprzeciw siebie samej, jakby umawiała się na terapię – spotkanie z własnymi myślami i emocjami, zanurzone w ciepłym klimacie symbolicznego pojednania i retrospekcji. W jej garderobie pojawiają się projekty „Leo Lazzi” – marki stworzonej przez jej mamę, która już nie istnieje, ale przechowuje ślady minionych emocji i chwil.

To nie jest manifest polityczny. To nie jest komentarz społeczny. To spojrzenie na teraźniejszość i tęsknota za rzeczami, które się przedawniły. Wszystko się przedawnia. Kiedyś były budki telefoniczne, teraz są smartfony. Kiedyś grało się w klasy, a teraz w Simsy. Kiedyś były kioski, teraz są Żabki. Kiedyś to się „związki naprawiało, a teraz się zamienia na lepszy model”.

Kiedyś się było młodym.
Kiedyś to było.
Każdy z nas miał swoje kiedyś.

W teledysku umówiłam się na terapię sama ze sobą i zwierzyłam ze wszystkich myśli na kanapie. To kolejna współpraca z Mateuszem Golisem, który reżyserował klip na podstawie naszej wspólnej wizji. Chciałam żeby było nostalgicznie, więc użyłam ubrań z firmy mojej Mamy „Leo Lazzi”, która już dawno nie istnieje. To wszystko jej projekty, które przypominają mi o tym, że nawet jak coś przeminie to na zawsze jest w głowie.

– opowiada Mery Spolsky.

Singiel i teledysk tworzą razem wyprawę przez osobiste archiwa wspomnień Mery Spolsky — miejsca, gdzie nieistniejące elementy przeszłości wciąż żyją w sercu artystki i tych, którzy je pamiętają.

 

Zdjęcia: Materiały prasowe

-->