Były Złote Globy, przyszła pora na Grammy.
Rozdanie najważniejszych (?), a na 100% najbardziej rozpoznawalnych muzycznych nagród świata przebiegło w tym roku w cieniu informacji o śmierci słynnej gwiazdy NBA. Samo Grammy, pewnie ze względu na to, że żyjemy w epoce hiperinformacji, obrywało też w ostatnich dniach od internautów, którzy zarzucają organizatorom mnożenie absurdalnych kategorii. Tymczasem wyniki corocznego głosowania kapituły całkiem nieźle oddają chyba światowe gusta, jeśli chodzi o muzykę popularną. Typowana na królową gali Lizoo (najwięcej nominacji) zgarnęła „tylko” trzy statuetki. Królową okazała się Billie Eilish, która zawładnęła głównymi kategoriami.
Wyświetl ten post na Instagramie.
Nas najbardziej cieszy to, że wśród zwycięzców znalazł się, recenzowany także u nas, doskonały album „IGOR” Tylera, the Creatora. Ciut bardziej dziwi nagroda dla Vampire Weekend, bo panowie chyba mają na koncie o wiele lepsze płyty.
Poniżej sprawdzić możecie zestawienie najważniejszych kategorii, w których przyznano Grammy 2020.
Nagranie roku:
Billie Eilish – “bad guy”
Płyta roku:
Billie Eilish – When We All Fall Asleep, Where Do We Go?
Najlepszy nowy artysta:
Billie Eilish
Najlepszy rapowy występ:
DJ Khaled, Nipsey Hussle, John Legend – “Higher”
Piosenka roku:
Billie Eilish – “bad guy”
Najlepsza płyta rapowa:
Tyler, the Creator – IGOR
Najlepszy album „world music”:
Angelique Kidjo – Celia
Najlepszy album R&B:
Anderson .Paak – Ventura
Najlepszy album z muzyką alternatywną:
Vampire Weekend – Father of the Bride
Najlepszy Album Rock:
Cage the Elephant – Social Cues
Najlepsza Rockowa piosenka:
Gary Clark Jr. – “This Land”
Najlepszy album z muzyką dance/elektroniczną:
The Chemical Brothers – No Geography
Najlepszy album Reggae:
Koffee – Rapture

