Jest zwiastun nowego filmu twórcy „Kła” i „Lobstera”. Zapowiada się doskonałe i przerażające kino

źródło: A24

Mistrz zaskakujących, oderwanych od rzeczywistości i kompletnie przerażających wizji powraca. Każdy, kto oglądał przynajmniej jeden jego film, wie, że na Yorgosie Lanthimosie nie sposób się zawieść. Szczególnie, że forma Greka rośnie z każdym kolejnym filmem – od nominowanego do Oscara „Kła”, przez szokujące „Alpy”, po zrealizowanego już z międzynarodową obsadą (i również nominowanego do nagrody Akademii, tym razem za scenariusz) „Lobstera”. 

Fabuła nowego filmu Lanthimosa skupia się na cenionym chirurgu, który wchodzi w bardzo dziwną relację z młodym chłopakiem. Wkrótce musi stanąć przed bardzo trudnym wyborem i obojętnie jaką decyzję podejmie, będzie to miało tragiczny wpływ na losy jego rodziny.

Trailer do „The Killing of a Sacred Deer” zapowiada ni mniej ni więcej, ale porządny horror. Oprócz wywołującej ciarki piosenki Ellie Goulding „Burn” w wersji a capella mamy tu paraliż, czołganie po schodach, omdlenia, śmiertelną chorobę, wielki dom i dziwną rodzinę. Wszystko pięknie sfilmowane przez wieloletniego współpracownika Lanthimosa, Thimiosa Bakatakisa.

W rolach głównych filmu, który na festiwalu w Cannes został nazwany „Wyborem Zofii podmiejskiego horroru” zagrały same gwiazdy. To kolejny po „Lobsterze” film Lanthimosa z Colinem Farrellem w glównej roli. W jego żonę wciela się natomiast Nicole Kidman, co jest o tyle ciekawe, że para wystapiła w nowym filmie Sofii Coppoli, „Na pokuszenie” (premiera już 1 września). W obsadzie także zapomniana już trochę gwiazda lat 90. Alicia Silverstone oraz jeden z najciekawszych aktorów młodego pokolenia, Barry Keoghan, którego mogliśmy niedawno zobaczyć w „Dunkierce”

źródło: A24

Dodaj komentarz