Zrobić psu loda

Ha, ha. Boki zrywać. Zapomnijcie o imprezach tylko przy wódce i narkotykach. To szalenie passé. Teraz trzeba gotować albo przynajmniej jeść. Ważne, żeby nie byle co. Modne są robaki i krowie ogony. Sorry. O jedzeniu modnie jest rozmawiać, w towarzystwie zawsze zapunktujemy, chwaląc się przygotowaniem wegańskiego chorizo z czarnym tagliatelle w sosie koprowym z musztardową nutą. Jeśli brakuje wam atrakcji, zjedliście już robaki, wołowe ogony i wiecie, że burgery się przejadły, a modne zaraz będą hot dogi z glonami, to mamy informację, która zrobi wam dzień. Zwłaszcza jeśli macie psa. Do nas też powoli dociera już dość popularna na Zachodzie moda na lody dla psów. #Lodziarnie dla czworonogów działają m.in. we włoskim Clusone oraz Londynie. Na polski grunt psie lody chce przeszczepić właściciel lodziarni Limoni. Najpierw nauczył warszawiaków wcinać ze smakiem lody buraczkowe, koperkowe, oscypkowe czy pomidorowe, teraz chce wkupić się w łaski psów. Sam ma trzy, które, jak zapewnia, uwielbiają lody, więc wie, co będzie piesiulkom najbardziej smakowało. Smaki też będą trzy – kurczakowy, łososiowy oraz bananowy, bo podobno psy właśnie ten ostatni lubią najbardziej. Lody będą robione z tych samych składników, co lody dla ludzi, ale będą przygotowane na bazie ryżu, a nie mleka. Psie lody zadebiutują na początku czerwca. Jakby co, zawsze możecie podjeść z psiej miski. I pochwalić się znajomym.

Dodaj komentarz