Zmarł George A. Romero, reżyser „Nocy żywych trupów” i pionier zombie horrorów

foto: Nicolas Genin

Jego filmy to absolutne klasyki, nie tylko gatunku, ale kina w ogóle. Jego pierwszą niezależną produkcją była „Noc żywych trupów” z 1968 roku, opowiadająca o grupie ludzi uwięzionych w domu podczas apokalipsy zombie. Film okazał się sukcesem i przez wiele lat budził kontrowersje – nie tylko z powodu przemocy, ale także przez zawarty w nim wyraźny polityczny komentarz i krytykę amerykańskiego społeczeństwa. 

Romero kręcił też dramaty i filmy obyczajowe, jednak w 1978 roku powrócił do tematu zombie kontynuacją debiutu. „Świt żywych trupów” zarobił krocie. Później reżyser wielokrotnie nawiązywał do stworzonego przez siebie gatunku. Często współpracował też ze Stephenem Kingiem.

Zombie idealnie nadają się do komentowania sytuacji na świecie. Można użyć ich do wszystkiego. Nie da się być na nich złym, szczególnie, że nie mają żadnych ukrytych celów. Są tym, czym są i bardzo im współczuję. A moje historie zawsze bardziej opowiadały o ludziach i błędach, które popełniali – powiedział George Romero w wywiadzie dla NPR w 2014 roku.

O śmierci filmowca poinformował LA Times. Romero przegrał walkę z rakiem płuc. Miał 77 lat.