Zdolne dziewuchy – siedem młodych reżyserek teatralnych, które trzeba znać

Ostatnich kilka lat to prawdziwy wysyp młodych, zdolnych reżyserek teatralnych. Można niemal odnieść wrażenie, że niedługo kobiety przejmą zawód, powszechnie uważany za raczej męski. Reżyser to przecież starszy pan, który wystawia Mrożka, albo wiecznie młody, awangardowy artysta, tworzący spektakle zrozumiałe dla wąskiej publiczności. Obciążenie psychiczne, z jakim łączy się reżyseria, życie w ciągłym napięciu, zwłaszcza w okresie przedpremierowym oraz konieczność posiadania ogromnej siły charakteru i zdolności do egzekwowania swoich pomysłów, wydawały się cechami typowo samczymi. Obecny trend zaczyna zaprzeczać temu stereotypowi. Poznajcie siedem dziewczyn, które szturmem zdobyły polską scenę.

 

Fot. Filip Ćwik

Fot. Filip Ćwik

Ewelina Marciniak
W trakcie niedawnej rozmowy ze znajomą, „która właściwie nie zajmuje się teatrem”, usłyszałem, że na pewno pójdzie na najnowszą premierę Eweliny Marciniak („Księgi Jakubowe” w Teatrze Powszechnym w Warszawie), bo Marciniak już zaczęła istnieć w ramach tzw. kultury popularnej. Rzeczywiście, po głośnym, skandalizującym spektaklu „Śmierć i dziewczyna” we wrocławskim Teatrze Polskim, który litościwie panujący minister Gliński chciał odwołać, artystka niemalże stała się symbolem walki z #dobrązmianą. Pozycję Eweliny Marciniak ugruntował Paszport Polityki za 2015 rok, a po nim widownia teatralna czeka już tylko na jej przemarsz przez Polskę z wybitnymi przedstawieniami. Marciniak od początku realizuje autorski pomysł na teatr, który po raz pierwszy najpełniej objawił się chyba przy okazji „Amatorek”, na podstawie prozy austriackiej Noblistki Elfride Jellinek. Nie tu miejsce na opisywanie jej dotychczasowych inscenizacji. Jedyne, co mogę zasugerować, to od tej pory uważnie śledzić przyszłe dokonania artystki.


Fot. Bartek Warzecha

Fot. Bartek Warzecha

Anna Smolar
Nie ukończyła żadnej z polskich szkół teatralnych. Jest za to absolwentką literatury w Paris IV Sorbonne oraz szkoły aktorskiej w Sudden Theatre, a w latach 2001-2004 współprowadziła zespół „La compagnie Gochka”. Jej pierwsze doświadczenia reżyserskie sięgają Francji, gdzie zrealizowała m.in. „Nie wolno igrać z ogniem” Augusta Strindberga, czy „Gorzkie łzy Petry von Koant” R.W. Fassbindera. W Polsce współpracowała z Andrzejem Sewerynem, Jacquesem Lassalle’em, Krystianem Lupą i Jackiem Poniedziałkiem oraz przy filmach Agnieszki Holland i Kasi Adamik. Na koniec trochę prywaty – jej spektakl „Pinokio” z Nowego Teatru w Warszawie, to jedna z najładniejszych bajek, jaką dotąd miałem szansę obejrzeć na scenie. Świetna i wzruszająca zabawa dla dzieci i dla dorosłych. W Warszawie można również zobaczyć wyreżyserowanych przez nią „Aktorów Żydowskich” w Teatrze Żydowskim. Serdecznie polecam!


Weronika Szczawińska

Weronika Szczawińska
Absolwentka warszawskiej reżyserii oraz kulturoznawczyni i tłumaczka z języka angielskiego. Była nominowana do Paszportów Polityki w kategorii Teatr za rok 2014. Początki jej artystycznej drogi sięgają roku 2006, kiedy występowała jako aktorka warszawskiej, niezależnej sceny Studium Teatralnego. Równolegle studiowała reżyserię, a w 2007, wspólnie z kolegami przygotowała w Teatrze Polskim w Warszawie „Wyzwolenie – próby” według Wyspiańskiego. Szczawińska wyraźnie wyznacza krąg swoich zainteresowań, skupiając się na tematach traumy i pamięci, języka, problematyce genderowej i feministycznej. Przy okazji jednego z jej ostatnich spektakli, „Terenu badań: Jeżycjada” zawrzało w środowisku teatralnym nie tyle nawet ze względu na samo przedstawienie (świetnie przyjęte przez krytykę i publiczność), ile ze względu na reakcję pisarki Małgorzaty Musierowicz, która wytoczyła proces o naruszenie praw autorskich do tytułu. Sprawa sądowa jest w toku, a przedstawienie już dawno zmieniło swoją nazwę.


Magda Szpecht

Magda Szpecht
Reżyserka, w tym zestawieniu mająca na koncie najmniejszą ilość realizacji, a zarazem jedyna, która jest jeszcze w trakcie studiów reżyserskich na PWST w Krakowie. W świecie teatralnym zrobiło się o niej głośno przy okazji warsztatowego spektaklu „Delfin, który mnie kochał”. Performance był pokazywany i nagradzany za granicą, a aktorzy, którzy wzięli w nim udział (Andżelika Kurowska, Jaśmina Polak i Jan Sobolewski) są uważani za jednych z najciekawszych w swoim pokoleniu. Jej kolejna rzecz, „Możliwość wyspy” w TR Warszawa na podstawie powieści Michela Houellebecqa, nie odniosła już takiego sukcesu, jednak udowodniła, że Szpecht może w przyszłości stworzyć bardzo oryginalną wartość. Najnowsze, wałbrzyskie przedstawienie „Schubert. Kompozycja na dwunastu wykonawców i kwartet smyczkowy” zyskało uznanie recenzentów i zakwalifikowało się do finału Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.


Katarzyna szyngiera

Katarzyna Szyngiera
Stosunkowo niedawno została absolwentką krakowskiej PWST, a mimo to jej pierwsze spektakle – „Świadkowie albo nasza mała stabilizacja, Cbapka (swarka)” – są już zapraszane na ogólnopolskie festiwale, na których zdobywają nagrody i cieszą się uznaniem publiczności. Najnowsza produkcja Katarzyny Szyngiery, „Zgaga” na podstawie dramatu Ewy Medeyskiej – historia rodziny, w której relacje zaburzone są od kilku pokoleń – została niedawno włączona do cyklu TEATROTEKA, prowadzonego przez Instytut Teatralny w Warszawie. TEATROTEKA to cykl ekranizacji polskiej, młodej dramaturgii teatralnej, realizowany przez Wytwórnię Filmów Dokumentalnych i Fabularnych. Szyngiera pracowała w czasie studiów jako asystentka Anny Augustynowicz, Pawła Miśkiewicza oraz Michała Borczucha. Jedna z karier, którą warto śledzić.


małgorzata warsicka

Małgorzata Warsicka
Absolwentka architektury na Politechnice Krakowskiej oraz reżyserii na PWST w Krakowie. Już na drugim roku zaczęła realizować przedstawienia, zdobywając pierwsze artystyczne szlify. Równolegle odbywała asystentury u wybitnych twórców – Iwana Wyrypajewa oraz Mariusza Trelińskiego. Małgorzata Warsicka poszukuje swoich własnych środków wyrazu, bez względu na teatralne mody. Jej spektakle to połączenie oryginalnych pomysłów na uzyskiwanie dźwięku, co zawdzięcza kompozytorowi Karolowi Nepelskiemu (choćby skrzydła samolotu, na które nawleczone są struny, tworząc coś jakby harfę) z nowoczesną grą aktorską oraz zupełnie innym podejściem do tekstu. Warsicka szuka utworów charakterystycznych, które na scenie uzyskują nowe życie. Przykładem choćby nagradzany „Król”, na podstawie „Króla-Ducha” Juliusza Słowackiego oraz najnowsze „Dzieje upadków” na podstawie „Kuzynki Bietki” Balzaka, zrealizowane w Krakowie.


Barbara Wiśniewska

Barbara Wiśniewska
Jedna z dwóch absolwentek reżyserii warszawskiej Akademii Teatralnej, które wymieniam w tym zestawieniu. Przez kilka lat współpracowała z Mariuszem Trelińskim jako asystentka (m.in. „Jolanta/ Zamek Sinobrodego”, „Latający Holender”, „Manon Lescaut”), a kończąc studia wygrała pierwszą edycję konkursu „Debiut w Studio”, zorganizowanego przez Agnieszkę Glińską w Teatrze Studio. Zrealizowała tam tekst Tennessee’ego Williamsa “Baby doll”, który dotąd nie był u nas wystawiony i tym samym wprowadziła go w teatralny obieg. Artystka udowodniła swoim debiutem, że wie, czego chce i wie, jak chce to osiągać oraz, że jej warsztat jest jak na młodą reżyserkę na wysokim poziomie. Po tym pierwszym przedstawieniu została wkrótce zaproszona do współpracy z teatrami w Szczecinie i Koszalinie oraz z warszawskim Teatrem Ateneum. Spektakle miały dobry odbiór. Pozostaje czekać na jej kolejne realizacje.

211 komentarzy

Dodaj komentarz