Zaczepka na OFFie – Tak się bawiliśmy razem z wami!

Tegoroczna edycja Off Festival w Katowicach była mocno nietypowa. Odwołanie kilku koncertów, w tym – headlinerów, zmiany w line upie, pogoda w kratkę… Trzy dni spędzone na koncertach, polach między scenami, w świetnej strefie gastro obfitowały jednak w moc pozytywnych emocji, energii czerpanej od ludzi, którzy przyjechali by w atmosferze chillu posłuchać muzyki i spędzić ze sobą czas. Podczas festiwalu poznaliśmy mnóstwo uśmiechniętych, ciekawych postaci, zbiliśmy piątki z artystami, zmokliśmy od deszczu i spiekliśmy na słońcu nosy. Pozaczepialiśmy was, zrobiliśmy zdjęcia i porozmawialiśmy o wrażeniach. Dzięki za wspólnie spędzony czas!

off, festival, off 2016

off festival 2016, off, katowice

looo

off festival 2016

Ola, Aktivist

Ciężko jest jednoznacznie ocenić tegoroczną edycję. Ciężko także opisać każdy festiwalowy dzień, bo składało się na niego niewiarygodnie dużo niefortunnych zdarzeń, ale także bardzo wiele pozytywnych, muzycznych odkryć i zaskoczeń. Odwołane koncerty The Kills, GZA, niedojechanie na koncert Zombyego, spóźnienie Thundercata, a na dobicie – odwołanie Anohni (z tego powodu cierpiałam najbardziej) spowodowało rosnącą frustrację tej części festiwalowiczów, którzy przyjechali na Offa na konkretne koncerty, konkretnych artystów. Ja, na szczęście, przyjechałam po to, by odkryć coś nowego. Bardzo spodobało mi się niesamowicie ciepłe przyjęcie przez polską publiczność takich artystów jak japońskiego Goat, fenomenalnych Islam Chipsy i występującego na scenie eksperymentalnej – Ata Kak, który rozbujał cały namiot najmocniej ze wszystkich, występujących na tej właśnie scenie. Wspaniale bawiłam się na najlepszym, moim zdaniem, koncercie Offa – na imprezie Islam Chipsy, którzy sprawili, że tłum dosłownie oszalał, a ja – znajdując się pod samą sceną – w pełni poczułam festiwalową atmosferę, zawinęłam aparat w koc i skakałam razem ze wszystkimi wywijając czym się da. Porwał mnie także Daniel Avery. Na jego koncercie odkryłam, że gdzieś w klatce piersiowej znajduje się Mini Techno Ola, która pociąga za sznurki i każe mi tańczyć. Więc tańczyłam. A razem ze mną cały namiot pogrążony w transie. Kolejnym świetnym doświadczeniem był występ grupy Pantha du Prince, na scenie T-Mobile. Zagrali o zmierzchu, bo do zmierzchu należą. Przez cały czas miałam wrażenie, jakby grali dla nas ludzie z kosmosu, którzy po zakończeniu koncertu, zawiną się w swoje srebrzyste peleryny i odlecą statkiem kosmicznym grać koncert w swojej galaktyce.

off festival 2016, off, katowice

Szał na koncercie Islam Chipsy

off festival 2016, off, katowice

Islam Chipsy

off festival 2016, off, katowice

Islam Chipsy

off festival, katowice 2016

Basia i Łukasz

Łukasz: najbardziej podobał mi się koncert Devendry, który był też jednym z większych zaskoczeń, bo nigdy nie byłem jego fanem. zmiażdżył pozytywną energią, dzięki której wszystkie offowe mruki (w tym ja) cieszyły się do tego, co działo się na scenie. Ogromne wyróżnienie też dla Mgły za super huragan dźwiękowy i Islam Chipsy za kondychę.
Generalnie było ok, choć tegoroczna edycja zawiodła przez szemrane odwołania większych artystów w dni ich występów
Brakuje także książeczka z opisami artystów – była co roku, teraz jej brak.
Basia: Dla mnie najlepsi Ex aequo Devendra Banhart i William Basinski. Niby dwa różne koncerty, ale oba skradły mi serce. Zaskoczył mnie koncert Brodki. Nie spodziewałam się, że będzie tak dobry, szczególnie, ze płyta niespecjalnie przypadła mi do gustu, a wyszło super!

off festival 2016

ludsski

off festival Katowice

katowice, off 2016

Kasia, Karolina, Agata

Karolina: Na Offa przyjechałam na GusGus, na Jenny Hval, na której koncercie teraz byłyśmy i koncert przeszedł moje oczekiwania. Mocny sztos! Żałuję, że nie ma The Kills, ale na pewno odkryję coś nowego!
Agata: Moje serce zostało złamane przez Alison Mosshart. A tak poza tym, chciałabym zobaczyć Anohni.
Kasia: Ja, niestety, również przyjechałam na The Kills. Cóż, też liczę na nowe muzyczne odkrycia!

katowice, off 2016

fantastyczna Jenny Hval

katowice, off 2016

katowice 2016 off

Daniel

Na co  przyjechałem na Offa? Tak najbardziej to chyba na Jambinai i na Anohni. Byłem dotychczas na Sienkiewicz Masecki. Show Me The Body także był fantastyczne – 20 minut tańca, nie sądziłem, że ktoś to pobije, ale wspomniany duet totalnie mnie oczarował!

katowice, 2016, off 2016

katowice, off 2016

katowice, off 2016
Państwo X

Muzycznie bardzo podobało nam się Goat. Żałujemy, że nie zostaliśmy na Machinedrum, ale byliśmy na fenomenalnym koncercie Devendry. Dobra impreza była! Willis był super. No i Azja! Świetne to było, naprawdę!
Pzyjechaliśmy na GZA, ale no cóż, trudno. Zobaczymy Mudhoney, Ata Kak i Jambinai.

Katowice, Off 2016

off, katowice 2016

katowice, off 2016
Adrian

Na Offa przyjechałem na The Kills – koncert był pełen emocji, zgrzytu zębów. Podobał mi się zespół Niemoc – grali na początku, pierwszego dnia. Ubolewam nieco nad tym, że polskie, dobre i ciekawe zespoły grają tak wcześnie. Większość festiwalowiczów jest jeszcze wtedy na polu, albo dopiero dojeżdża na festiwal. A warto je poznać! Dziś czekam na koncert Ata Kak.

katowice, off 2016

katowice, off 2016

Katowice, Off 2016
Dominik ze znajomymi

Przyjechałem dopiero wczoraj na Offa. Byłem na Kozym – póki co, to mój faworyt. Dużo energii, niespodziewane zwroty akcji – tegoroczny Off jest niezły. Dziś pędzę na GusGus!

katowice, off 2016

katowice, off 2016

Bartek i Marysia

Marysia: Najbardziej mi się podobał Fidlar. Nasi znajomi zrobili duży baner z prześcieradła i jak go pokazywaliśmy, to było widać, że wokalista się strasznie ucieszył. Złapaliśmy go po koncercie, zrobiliśmy kilka zdjęć, więc byliśmy strasznie zadowoleni, że nam się tak udało. Czekam tez na Kero Kero Bonito!
Bartek: Moim zdaniem najlepszym koncertem był koncert Ata Kak. Był pełen świetnej energii. Show Me The Body był przegenialnym koncertem. Wokalista zrobił super show. Wszystkie zespoły, to wielkiej klasy artyści, których z pewnością warto poznać.

katowice, off 2016

Off 2017 suggestions

katowice, off 2016
Ania

Devendra najlepiej. Na Offa przyjechałam właśnie na Devendrę.  Pytałaś się mnie, co mam w torbie. Mam pastylki. Żel do mycia rąk. Chusteczki nawilżające, mini perfumy. Jakieś tabletki pewnie.

katowice, off 2016

off 2016
Maciej

Mimo wszystko wydaje mi się, ze była to kiepska edycja. Były pozytywy ale było tez wiele rozczarowań. Najbardziej podobali mi się Islam Chipsy, zaraz potem Ata Kak.
Islam Chipsy to była największą niespodzianka festiwalu, było nadspodziewanie tanecznie.
Jeśli chodzi o Ata Kak – w życiu nie byłem tak blisko Afryki, jak wtedy. Bardzo żałuję, że Ata Kak jest tak słabym raperem, ale i tak to był jeden z lepszych koncertów, na jakich byłem w życiu, bo poczułem się, jakbym się przeniósł na koncert hip-hopowy do lat 90. Facet miał w sobie niesamowitą dawkę autentycznej energii. Ludzie oszaleli.
Podobał mi się też Daniel Avery – solidna didżejska robota. Pantha du Prince także zrobiło bardzo pozytywne wrażenie.
Największym rozczarowaniem było to, że było tyle koncertów odwołanych. Ta spirala została tak nakręcona, że drugiego dnia odwołano także dobrą pogodę. Było kilka koncertów, które mnie rozczarowały. Między innymi Kiasmos – było w porządku, ale za bardzo zalatywało mi didżejem Tiesto. Orlando Julius, któremu, niestety, brakowało już powietrza w płucach, także nie zachwycił. Akustycznych wpadek było dosyć sporo. Często zdarzały się przestery, na koncercie Flatbush Zombies wokale były niewyraźne. Na Mudhoney to samo.
Przez odwołane koncerty, moja uwaga często zwracała się ku strefie gastro. Tak więc spróbowałem tam chyba wszystkiego. Będę za tobą tęsknił, chlebku bananowy.

humm

szama

IMG_2529

katowice, 2016
Marta ze znajomymi

Monika Brodka nam się podobała. Koze był super, rozkręcił się i było fantastycznie. Padał deszcz, ale trudno! Czekamy na Kiasmos i GusGus!

Monika Brodka

Monika Brodka

łos

misi