Wywiad z Enchanted Hunters a w bonusie nowy klip zespołu

Enchanted Hunters to jeden z polskich zespołów, o których w tym roku mówiło się najwięcej. Duet przeszedł długą drogę od debiutu, do wydanego w tym roku krążka „Dwunasty dom”.

Premierowy koncert albumu odbędzie się już 11 grudnia w stołecznym Pogłosie. Z tej okazji udało nam się zadać dziewczynom kilka pytań, a za ilustrację muzyczną do wywiadu posłuży, mający dziś premierę, klip do utworu „Pretekst”.

Pamiętam Enchanted Hunters sprzed kilku lat i nie ukrywam, że opadła mi szczęka, kiedy zobaczyłem na Instagramie nagranie z jednego z Waszych ostatnich koncertów. Kiedyś skrzypce i lisek, teraz kosmos i syntezatory. Pewnie nie ja pierwszy pytam o zmianę stylistyczną?

Faktycznie wiele osób jest zaskoczonych taką woltą, my tego tak nie odczuwamy, bo ta zmiana rozciągała się w czasie. Przeszłyśmy drogę od instrumentów akustycznych, przez zabawkowe keybordy, do potężnych analogów i softwaru. Skąd nam się to wzięło? Chyba z potrzeby mocniejszego brzmienia podczas koncertów.

Kto mieszka w „Dwunastym Domu”?

Na pewno Gosia, gdyż ma mnóstwo planet w dwunastym domu, ale też gdybyśmy mieli sobie wyobrazić bohaterkę dwunastego domu czyli osobę, która lubi się zaszyć i pracować w odosobnieniu, a jednocześnie bardzo zmaga się z prokrastynacją i nie jest pewna co robić ze swoim życiem to Gosia znów pasuje jak ulał! Chociaż czujemy, że wraz z wydaniem naszej płyty udało nam się stamtąd wydostać.

Nowa płyta jest w całości zaśpiewana po polsku. Czy język ojczysty dał Wam zupełnie inną jakość kontaktu z publiką?

Na pewno. Myślimy, że polskie teksty śpiewa się i słucha w większym skupieniu. Ludzie rozmawiając z nami po koncertach cytują nasze teksty i bardziej się do nich odwołują niż kiedyś. Ścieżka wokalna przestaje być instrumentem, a staje się dodatkowym nośnikiem treści.

W Pogłosie promować będziecie swoją najnowszą płytę. Jest szansa na jakieś „stare” nagrania, albo ich nowe aranże?

Ze względu na kompletną zmianę instrumentarium raczej nie sięgamy do starszych piosenek, ale marzy nam się zrobienie słuchaczom takiej niespodzianki.

Czy jest jeden polski wykonawca (żyjący lub nie), z którym chciałybyście zagrać?

Generalnie bardzo lubimy grać z ludźmi i chętnie wchodzimy we współpracę. Dlatego ciężko nam wybrać tylko jednego artystę. Chętnie pograłabyśmy z jakimś renesansowym kompozytorem np. Wacławem z Szamotuł.

-->