Wypij zupę – zjedz kubek!

Moda na zdrowe fast foody trwa już od kilku lat i wydawać by się mogło, że nic już nas nie zaskoczy. A jednak! Restauracja Soup Culture to miejsce, obok którego nie przejdziemy obojętnie. Co je wyróżnia od innych knajpek ze zdrową szamką, przygotowywaną na szybko i z możliwością zjedzenia po drodze?

Soup Culture to innowacyjny pomysł Eugeniusza Adinstova, który przyjechał z nim z Ukrainy. Doskonale wpisał się w life-style mieszkańców syreniego grodu – zabieganych, ale ciągle dbających o formę i zdrowie. Oferuje zupy kremy dla osób, które w biegu potrzebują wartościowego posiłku i cenią sobie ekologię… Tak, ekologię bo restauracja działa z zasadą zero waste i podaje zupy w robionych na miejscu chrupiących chlebowych kubkach. Zero plastiku, żadnych opakowań na wynos i co z tego wynika – żadnych odpadów!

W lokalu dostaniemy świeżo wypieczoną formę chlebową z dodatkiem kurkumy lub z mąki pełnoziarnistej (piece do form są autorskiego pomysłu właściciela i produkowane są w Polsce) a w niej wegetariańskie lub wegańskie zupy – przygotowywane z warzyw od lokalnych dostawców, bez dodatku mięsa i tłuszczów odzwierzęcych. To pierwszy przypadek, gdzie pojemnik jest dopełnieniem zawartości. Wszystko do schrupania!
Każdego dnia „zupny zespół” przygotowuje trzy lub cztery rodzaje zup. Wśród propozycji, które możemy zamówić w lokalu są m.in. zupa buraczkowa, dyniowa czy serowa, krem z soczewicy lub szpinaku. Cena waha się między 10 – 14 złotych, czyli tyle ile musimy zapłacić za kebaba – najpopularniejszego pogromcę głodu.

Soup Culture działa obecnie w 5 lokalizacjach w Polsce w tym Warszawie na ul. Pańskiej 67 i Jana Pawła II 38. Sieć stale się rozrasta i poszerza swoją ofertę, przygotowując także między innymi desery czy owocowe przekąski w jadalnych naczyniach. Restauracja na stałe wpisała się na listę miejsc dedykowanych vegemaniakom i nie tylko!