Wypatrzyliśmy przepis na (podobno) najlepszą pizzę na świecie.

Nie ma czegoś takiego jak zła pizza! No dobra, jest, ale w sumie zależy to od kilku czynników. Bo dyskusja na temat jakości pizzy jest jak rozmowa o piłce nożnej, polityce czy religii. Tylko, że pizza nie wyjdzie na boisko i nie pójdzie do urn, a ocenę pozostawić trzeba gustom.
Okazuje się jednak, że są sposoby, żeby stworzyć pizzę idealną. A dzięki załączonemu przepisowi każdy, kto jest w miarę uparty i dysponuje odpowiednim piecem, może przekonać się o tym sam.

Przepis to wynik współpracy fizyków i antropologa jedzenia, którzy przeanalizowali kilkadziesiąt różnych pizz i doszli do wniosku, że sekret tkwi w cieście. Można by powiedzieć, że panowie nie odkryli niczego nowego, gdyby nie to, że podają sposób, w jaki można wypiec najlepsze ciasto. Tajemnica tkwi w odpowiednim rozłożeniu węgli, które opiekają placek. Co więcej da się podobno odtworzyć efekty pieca węglowego w piecyku elektrycznym. Wszystko polegać ma na odpowiedniej regulacji temperatury. Opisane tricki  da się odtworzyć dzięki załączonym w przepisie wzorom.

My jednak byliśmy kiepscy z przedmiotów ścisłych, więc chyba pozostaniemy przy ulubionej osiedlowej pizzerii. Ale jeśli ktoś z was skusi się na podjęcie wyzwania, to prosimy o wiadomość, wpadniemy zrobić materiał!

Tagi