Sziget czyli wyspa wolności – relacja

Po węgiersku „sziget” znaczy „wyspa” – ale jeśli akurat nie jesteś Węgrem, to możesz kojarzyć to słowo raczej z jednym z największych muzycznych festiwali w Europie. O tym, jak na Sziget było w tym roku, opowiadają nam DJ Adamus i Człowiek Nowej Ery, którzy na festiwal pojechali razem z Bacardi.

Wyrwij się z Nietoperzem na Sziget

W tym roku marka Bacardi rozpoczęła nowy projekt – Bacardi Music GateAway, którego częścią była akcja „Wyrwij się z Nietoperzem na Sziget”. Projekt Bacardi Music GateAway polega na „wyrywaniu” z codzienności młodych ludzi i inspirowaniu ich do życia w sposób śmiały, odważny i pełen pasji. Tak jak rodzina Bacardi, która zawsze stawiała na pasję i marzenia i była nieposkromiona w swoich działaniach. Pierwszym przystankiem w tej niesamowitej podróży, jaką jest Bacardi Music GateAway, był Budapeszt i festiwal Sziget, na którym spotkało się 400 tysięcy ludzi z całego świata. Marka Bacardi miała tam swoją strefę, w której zagrał m.in. ambasador Bacardi – DJ Adamus, jeden z najbardziej znanych polskich didżejów. Jako MC towarzyszył mu CNE, czyli Człowiek Nowej Ery. Polska ekipa rozgrzała tego wieczoru parkiet do czerwoności. Do wspólnej zabawy zaproszono również nieposkromionych miłośników rumu i szalonych doznań muzycznych. Razem z DJ- em Adamusem i Nietoperzem do Budapesztu wyrwało się czterech laureatów wspólnego konkursu Bacardi i Radia ESKA. Szczęśliwi zwycięzcy zabrali ze sobą osoby towarzyszące. Przez cztery dni przeżywali niezapomniane chwile podczas koncertów takich gwiazd jak Robbie Williams, Florence and the Machine, Selah Sue, Gentleman, Yellow Claw, Hernan Cataneo i wielu innych. Wszyscy zgodnie przyznają, że był to najlepszy festiwal, na jakim byli w tym roku, a festiwalowe emocje towarzyszyły im jeszcze przez wiele dni po powrocie.

Dlaczego Sziget?

23 lata temu muzyk Péter Müller i promotor Károly Gerendai zamiast się ustatkować i kupić rodzinne domy, zainwestowali wszystkie swoje oszczędności w imprezę muzyczną, która po latach stała się największym festiwalem w Europie Wschodniej, wygrywającym wiele międzynarodowych nagród i goszczącym najlepszych artystów reprezentujących różne gatunki muzyki.

Dyspensa w gratisie

Budapesztański festiwal Sziget to coś więcej niż tylko potężny line-up, który zadowoli zarówno fanów The Horrors, Florence, Future Islands, jak i miłośników węgierskich zespołów wykonujących irlandzki folk (była cała scena irlandzkiego folku – swoją drogą ciekawe, czy w Irlandii są zespoły zainteresowane węgierskim folkiem?). Sziget oferuje wolność – w końcu motyw przewodni imprezy to „Island of Freedom”. Kupując 7-dniowy karnet na festiwal, dostajesz w gratisie dyspensę od prawdziwego świata i jego problemów. Każdy robi, co chce, nikt nie wadzi nikomu. Przez cały pobyt nie odczu- łem żadnej agresji, każdy może być sobą. Łączy się tam wolność społeczna, indywidualna oraz muzyczna – mówi DJ Adamus. Grając trochę incognito dla węgierskiej publiki, mógł sobie pozwolić na zaprezentowanie tego, co najbardziej interesuje go ostatnio w muzyce. Z wolności można oczywiście skorzystać na wiele sposobów: można od rana walić browary, nie iść na żaden koncert, a potem paradować po festiwalu z wyrwanymi drzewkami w rękach, skandując jakieś niezrozumiałe hasła (jak jeden Anglik, którego widzieliśmy). Można też, wzorem DJ-a Adamusa, odpuścić sobie zaliczanie występów największych gwiazd i posłuchać artystów, których zna się mniej albo w ogóle. Ach, no i propsy za to, że festiwal szanuje swoich sąsiadów i największe koncerty kończą się przed 23. W końcu, trawestując Spider-Mana, z wielką wolnością wiąże się wielka odpowiedzialność.

Więcej szczegółów na: www.facebook.com/BacardiPolska

Invalid Displayed Gallery

23 sierpnia