Koncert: The LOLLIPOPS + Decent Elephant w warszawskiej Chwili

2021-03-20

#TheLOLLIPOPS wymykają się jednoznacznemu określeniu i przypisaniu do jednego gatunku. Nie oznacza to bynajmniej muzycznego bałaganu i niezdecydowania. Właśnie zdecydowane trzymanie się swojego własnego klimatu cechuje The LOLLIPOPS.

Ten klimat to z jednej strony gitarowe granie, czerpiące garściami z klasyki alternatywy, a z drugiej strony niemalże filmowe napięcie i niepokój w melodyjnych, ale niekoniecznie wesołych piosenkach. Utwory The LOLLIPOPS niekiedy przypominają pocztówki z amerykańskich przydrożnych barów, kiedy indziej to porywające szlagiery z młodzieżowych potańcówek, a także to są utwory, które ze zwiewnej melodii przechodzą w gitarowy zgiełk.

Po wydaniu debiutanckiego albumu i zagraniu serii koncertów z tym repertuarem, zespół zajął się przygotowaniem drugiego studyjnego krążka. Nowe utwory są jeszcze bardziej zróżnicowane, poszukujące i eksplorujące inne obszary rock’n’rollowej muzyki. Większe skupienie na rytmie piosenek powoduje, że stały się one bardziej emocjonalne, niemalże intymne, ale nadal z pazurem, do którego są przyzwyczajeni fani The LOLLIPOPS. Od dawna mówiło się o powstawaniu kolejnego krążka The Lollipops i charakterze nowych utworów, które można było usłyszeć na koncertach oraz bardzo dobrze ocenianej EP-ce #Daydreaming.

W międzyczasie grającego na perkusji Wojtka Zamaro zmienił Adam Szostek. Kropką nad „i” stało się podpisanie kontraktu z nową wytwórnią – MTJ. „W końcu!! Oto jesteśmy w tym długo oczekiwanym momencie, kiedy wiemy, jak nazywa się album, jakie piosenki są na nim i kiedy pierwsi słuchacze zderzą się z tym, nad czym pracowaliśmy przez ostatnie miesiące. Chociaż gramy te utwory na koncertach, to dopiero zebrane w całość i podane w formie kompletnego krążka „Miniatures” brzmią jak album, który określa kierunek, w którym poszliśmy po wydaniu „Hold!” – mówią muzycy The Lollipops.
Znakiem rozpoznawczym grupy są nadal brudne gitarowe brzmienia i ciekawy, niepokojący głos wokalistki Kasi Staszko. Kompozycje przywodzące na myśl obrazy z filmów Davida Lyncha czy Quentina Tarantino stały się jeszcze bardziej dopracowane i emocjonalne, acz niepozbawione szorstkości i hałasu, do którego przyzwyczajeni są fani The Lollipops. „Piosenki zyskały więcej głębi, jednak nie straciliśmy przy tym buńczucznej werwy. Bardzo nas też cieszy, że każdy utwór jest zamkniętą całością. Stąd nazwa albumu – „Miniatures”. Powinno się Wam spodobać.” – zapowiada zespół.

———–

DECENT ELEPHANT to nowoczesna mieszanka brawury i energii zamknięta w ramach klasycznego rockowego składu. Czterech gości zainspirowanych muzyką takich zespołów jak Foals, Arctic Monkeys, Kings of Leon czy Two Door Cinema Club, gra wspólnie od listopada. Ciężka praca zaowocowała nagraniem utworu „Sad Stories”. Zespół od tego roku zaczyna pojawiać się na warszawskich scenach muzycznych.

 

20 marca


1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *