WYCINKI – Wystawa prac o obrazach ciała

Wystawa „Wycinki” łączy kolaże Magdy Hueckel i fotografie Agnieszki Rayss. Oba cykle krążą wokół tematyki ciała, jednak ukazują je w odmienny sposób. Do zobaczenia od 13 lutego w Wizytującej Galerii. „W momencie, w którym uczeni kończą robotę, Hueckel i Rayss zaczynają swoją. Jaką naukę na gruncie sztuki można wyciągnąć z lekcji anatomii? Czy reprezentacja ciała sporządzona przez medycynę, kryje wiedzę, której obecności nie dostrzegli medycy? A może chodzi o piękno, które jest ubocznym produktem wiedzy?” –  pisze Stach Szabłowski w tekście wprowadzającym do wystawy.

Magda Hueckel „In my garden”

“In my garden” (Magda Hueckel) to seria surrealistycznych, ręcznie wyciętych kolaży wykonanych ze starych rycin anatomicznych, botanicznych i astronomicznych. „Gdzie jest ciało” (Agnieszka Rayss) ukazuje preparaty zanurzone w formalinie, mulaże i modele anatomiczne, fotografowane we Wrocławiu, Hamburgu oraz Baku.

Agnieszka Rayss „Gdzie jest ciało”

Autorki zdecydowały się na wspólne pokazanie prac, ponieważ  zestawienie surowych, czasem powodujących u widza dyskomfort fotografii obiektów anatomicznych i niepokojących, organicznych kolaży nadaje pracom nowe, nieoczekiwane znaczenia.

Magda Hueckel odnalazła podobieństwa formy i funkcji występujące w naturze. Podobieństwa między skalą mikro i makro, ożywionym i nieożywionym. Ciało ludzkie bada także w kontekście szeroko pojętej natury, pozbawiając je antropocentrycznego kontekstu. Ciało  jest tu częścią większej całości, żywi się ale i jest żywicielem, rodzi się, wrasta, wchłania się, karmi, jest częścią łańcucha – niepojętej układanki.

Magda Hueckel „In my garden” Adonis Male

Agnieszka Rayss fotografuje obiekty, które znajduje w muzeach medycyny i magazynach uniwersytetów medycznych. Kiedyś służyły do nauki, dziś ich istnienie jest pełne ambiwalencji. Fotografując je i pokazując fotografie, pozbawia te obiekty pierwotnego kontekstu, zadaje pytania czym jest ciało, jaką funkcję ma jego wizerunek, i co może oznaczać. Zrównuje znaczenie fotografowanych obiektów – fragmentów ciała zanurzonych w formalinie i woskowych odlewów, perfekcyjnie oddających powierzchnię skóry. Jednak nie jest to ciało żyjące i godne pożądania, ale zjawisko umiejscowione pomiędzy kolekcją osobliwości a pytaniem czym jest ciało człowieka i kto ma prawo je pokazywać.

Więcej informacji na temat wystawy dostaniecie Tutaj