Wybornie, że jest Pyszne

W internecie można kupić wszystko. Potrzebujesz sukienki dla kozy? Proszę bardzo. Z falbankami. Nie skończyłeś studiów, a chciałbyś postawić dyplom na półce? Nic prostszego. Doniczki w kształcie ludzkich stóp? Cyjanek potasu? Wszystko da się załatwić. Ale najfajniejsze jest to, że w internecie bez trudu można też zdobyć jedzenie. Niby nic nowego, ale uwierzcie nam, sporo się w tej kwestii ostatnio zmieniło.

Robimy w redakcji mały eksperyment. Dawno temu, gdy zamknięto sąsiednią stołówkę, postanowiliśmy gotować sobie obiadki w domu, a potem zjadać je wspólnie na trawniku przed redakcją, grzejąc się w promieniach słońca (a przez pozostałe dziesięć miesięcy roku w mało przytulnej sali konferencyjnej). Piękna wizja, ale jak większość wizji, z rzeczywistością niewiele ma wspólnego. Zwykle na gotowanie nie ma czasu, więc często stajemy przed dylematem: odwiedzić pseudoekskluzywny barek otwarty niedawno na nowo wybudowanym osiedlu (po fakcie zawsze żałujemy tej decyzji), pojechać na obiad do najbliższej knajpki (portfele i grafiki tylko czasami dopuszczają tę możliwość) czy przetrwać dzień o jabłkach i wodzie (czytaj: o coli i paluszkach). Ale jest jeszcze inna możliwość: zamówić jedzenie z dowozem. To też robimy raczej rzadko, bo ile można jeść w jedynych dwóch restauracjach, które dowożą do naszej nie całkiem centralnie usytuowanej redakcji? Ale ale, czy na pewno jedynych?

Pyszne.pl, jeden z dwóch największych graczy na rynku gastronomii online, wyróżnia się największą na rynku siecią restauracji partnerskich. Do Pyszne.pl należy ponad 3500 restauracji. Może któreś z nich są w naszej okolicy? – budzi się w nas nieśmiała nadzieja. Sprawdzamy! Strona serwisu, bardzo przejrzysta i wygodna w obsłudze, prosi nas o podanie adresu. Wpisujemy ten nasz daleki Żoliborz (mamy bardzo optymistyczne podejście do podziału administracyjnego Warszawy) i czekamy. Już po kilku sekundach wyskakują nam nie dwie, nie pięć, nie 50, ale ponad 100 (słownie: sto!) knajp i knajpeczek, które gotowe są za pośrednictwem Pyszne.pl przywieźć nam pyszny posiłek.

Te dwa słowa: „pośrednictwo” i „pyszne”, są tu kluczowe. Pyszne.pl to już zupełnie inny model działania dostawców jedzenia. Portal założony przez braci Arkadiusza i Marcina Krupiczów oraz  Piotra Czajkowskiego – wówczas dwudziestokilkuletnich mieszkających w Niemczech pracowników korporacji IT – przeszedł długą drogę, przetrwał konkurentów, często potężnych, takich za którymi stali wielcy gracze, jak np. Onet, i brał udział w kształtowaniu modelu, który okazał się najskuteczniejszy, bo najkorzystniejszy i dla restauratorów, i dla klientów. Restauracje zdobyły dodatkowy kanał marketingowy dla swoich działań, a klient poza wygodnym i szybkim mechanizmem zamawiania jedzenia,może też korzystać z dodatkowych zalet – np. zamawiając jedzenie automatycznie zbiera punkty w programie lojalnościowym, które potem może wymienić np. na kupony na Pyszne.pl. W wyborze restauracji pomogą nam oceny użytkowników.,

Jaka jest przyszłość tej branży? Pyszne.pl jako jej pionier pozwala nam snuć bardzo realistyczne domysły. Przede wszystkim mniej zamówień przez telefon, więcej online (Pyszne.pl uruchomiło do tego specjalną aplikację) – nie ma ryzyka nieporozumień, jest łatwiej szybciej i przyjemniej. Wygląda też na to,  że jedną z usług w przyszłości dostępnych w tego typu serwisach będzie pre-order. Jadąc do restauracji czy kawiarni za pomocą aplikacji już w drodze będziecie mogli złożyć zamówienie, żeby zaraz po wejściu je otrzymać. Zapowiada się pysznie.
Teraz do wygrania mamy 2 podwójne zaproszenia na wydarzenie „Restauracja bez Kuchni” organizowane przez Pyszne.pl. Na jeden dzień zostanie stworzone dla Was wyjątkowe miejsce. Za sprawą Pyszne.pl możecie przenieść się do zaskakującego świata smaków. Na kolację, drinki oraz inne wyjątkowe atrakcje zaprasza tego wieczoru Pyszne.pl . Sprawdź konkurs

Dodaj komentarz