Co ty wiesz o pożądaniu?

Profesor Zbigniew Lew-Starowicz, najpopularniejszy seksuolog w naszym kraju, wie bardzo dużo. W dodatku chętnie się tą wiedzą dzieli. Tym razem odpowiada na pytania Pauliny Reiter. Na początku całkiem banalne, z rodzaju tych, które czytamy na co dzień w prasie dla kobiet. Po redaktorce „Wysokich Obcasów” można się było spodziewać czegoś więcej niż pytania o to, jak być kobietą pożądaną przez mężczyzn. Od czegoś jednak trzeba zacząć. Gdy już przebrniemy przez porady w stylu „jak podobać się mężczyznom”, dojdziemy do, jakże zaskakującego, wniosku, że po prostu wystarczy być atrakcyjną i dowiemy się, jaki musi być mężczyzna żeby zdobyć kobietę dotrzemy do najważniejszego – pożądania. W tej części książki zaczynają być stawiane ciekawe pytania i padają jeszcze ciekawsze odpowiedzi. Teraz już nie ma się wrażenia, że się czyta prasę z działu moda i uroda. Profesor Lew-Starowicz nie szczędzi z życia wziętych przykładów, które zdecydowanie lepiej obrazują poszczególne sytuacje niż „uniwersalne” zasady rubryk z poradami.

„Kocha, lubi, pragnie” to jednak nie tylko wywiad-rzeka z profesorem. Jako, że temat dotyczy spraw ludzkich, to i ludzie mieli okazję się tu wypowiedzieć. I tak oto czytamy o związkach „Joanny, trzydziestolatki” i o tym, co podnieca „Wojciecha, trzydziestopięciolatka”. Co to wnosi do tematu? Wielość perspektyw, zapewne. Szkoda tylko, że te wtręty bardziej zaburzają całkiem interesującą wymianę zdań między Reiter i Lwem-Starowiczem, niż zaciekawiają opowiedzianą w nich historią. O wiele bardziej przydatne okazują się różnego rodzaju testy, w których można na przykład ocenić swoje pożądanie lub podejście do seksu. Tego typu test urozmaica to, o czym akurat jest mowa w tekście i pozwala żeby to odnieść do swojego życia, a co za tym idzie też wysnuć odpowiednie wnioski.

Nie ma co się jednak oszukiwać, recepty na związek idealny tu jednak nie znajdziemy. Owszem, z „Kocha, lubi, pragnie” dowiemy się kilku istotnych rzeczy, które zdecydowanie mogą uprzyjemnić nam życie, ale żadnej „Ameryki” tu nie odkryjemy. Profesor Zbigniew Lew-Starowicz na tyle barwnie odpowiada na, czasami banalne, pytania, że książkę czyta się bez wysiłku i z niewymuszoną przyjemnością. Co by jednak o pożądaniu nie powiedzieć, wszystko sprowadza się do jednej złotej zasady − „każda potwora znajdzie swego amatora”, jak twierdzi Lew-Starowicz.

Dodaj komentarz