Wiemy coraz więcej o filmowej kontynuacji „Breaking Bad”

W listopadzie ubiegłego roku media obiegła informacja o tym, że Vince Gilligan, twórca uwielbianej serii o nietypowym sposobie na życie nauczyciela Waltera White’a, pracuje nad filmem pod roboczym tytułem „Greenbrier”, którego akcja toczy się w Nowym Meksyku i opowiada o „ucieczce porwanego człowieka oraz jego drodze do wolności”. Niedługo potem wyszło na jaw, że chodzi o nikogo innego, jak o niesfornego bohatera „Breaking Bad” Jesse’ego Pinkmana, w którego ponownie wcielić się ma Aaron Paul. Inaczej mówić – w odróżnieniu od produkcji „Better Call Saul”, która stanowi prequel słynnego serialu – wreszcie doczekamy się jego kontynuacji. Od tamtej pory na temat szykowanego sequela było cicho – aż do teraz.

W zeszłym tygodniu portal Revenge of the Fans ujawnił, że dotarł do szczegółów obsady planowanego filmu i ta może wprowadzić wielbicieli serii zarówno w zachwyt, jak i w osłupienie. Na ekranie mają zagościć bowiem: Krysten Ritter (Jane), Jonathan Banks (Mike), Jesse Plemons (Todd), Charles Baker (Skinny Pete), Matt Jones (Badger), Robert Forster (Ed), Tess Harper (Mrs. Pinkman), Kevin Rankin (Kenny) oraz – uwaga – Bryan Cranston, czyli Mr. White we własnej osobie. Wszystko wskazuje zatem na to, że scenariusz będzie w sporej części opierał się powrocie do znanych nam już wątków, bo przecież większość z wymienionych wyżej postaci została już przez twórców… uśmiercona. Może Jesse będzie próbował jakoś podsumować swoje życie i często wracał myślami do przeszłości? Co ciekawe, w produkcji pojawią się też niektórzy aktorzy z znani z „Better Call Saul”, którzy nie występowali w „Breaking Bad”, więc Gilligan szykuje dla fanów naprawdę niezłą mieszankę tematów i bohaterów. Szczegóły na temat fabuły nie są znane, zaś zdjęcia do filmu mają ruszyć już w lutym.

Gotowi na ponowne złożenie zamówienia w Los Pollos Hermanos?

Tekst: Anna Chojnacka