What do you wear to bed? Chanel No. 5

Od lat perfumy marki Chanel szczególnie te z numerem pięć cieszą się uznaniem i są przedmiotem pożądania niejednej z kobiet. Kompozycję zapachową, w której skład wchodzi 80 składników, stworzył Ernest Beaux. Dlaczego akurat nr 5? Podobno Beaux przedstawił Coco Chanel właśnie tyle propozycji zapachu, a ona spośród nich wybrała ostatnią, piątą próbkę. Niektóre źródła podają, że cyfra pięć była jej ulubioną, dlatego nazwała tak swoje perfumy. Pierwsze 100 flakonów No. 5 trafiło do najlepszych klientów w ramach prezentu gwiazdkowego na Boże Narodzenie w 1921 roku. Buteleczka perfum na przełomie lat ulegała subtelnym zmianom. Mniej więcej co 20 lat jest lekko modyfikowana. Tak jak zmienia się jej wygląd, zmieniają się też ambasadorzy zapachu. W najnowszej reklamie perfum możemy zobaczyć najbogatszą top modelkę Gisele Bundchen. Zobaczcie, jak wyglądały poprzednie reklamy Chanel No.5 i kto promował ten zapach.

 

z12671960Q,Chanel-No-5 Jedna z pierwszych reklam zapachu

 

W 1937 r. reklama perfum pojawiła się w magazynie Harper’s Bazaar, a zapach promowała sama Coco Chanel.

z12671962Q,Chanel-No-5

 

Jedną z pierwszych i najsłynniejszych ambasadorek zapachu była Marilyn Monroe, która w wywiadzie w 1960 r. à propos jej filmu „Pokochajmy się” zdradziła dziennikarzowi gazety Marie Claire, że do łóżka nosi tylko Chanel No.5. To wyznanie nie zostało wtedy opublikowane, ale po latach dowiedzieliśmy się, że piżama była Marilyn zupełnie niepotrzebna. Z archiwalnych materiałów i wywiadu powstała taka stylowa reklama.

 

Proste reklamy z Catherine Deneuve z lat 70., w których brak efektów i muzycznego motywu, bo liczą się słowa. Wyglądają trochę jak nagranie z castingu do filmu. Jak mówi na początku sama Deneuve, nie liczy się, że to ona występuje w tej reklamie. Najważniejszy jest zapach, który promuje i to, co uosabia.

 

Fantazją nad zapachem, nad brzegiem basenu dzieli się z nami Ridley Scott, który we wczesnych latach 80. wyreżyserował ten spot.

 

Bohaterką reklamy Chanel z lat 90. była Carole Bouquet, która w wieku piętnastu lat dostała się na wydział filozofii na Sorbonie, jednak porzuciła uczelnię na rzecz aktorstwa.  Zagrała w kilkunastu filmach. Zdobyła również nagrodę Cezara. Ostatnio wystąpiła w miniserialu „Rosemary’s Baby” wyreżyserowanym przez Agnieszkę Holland.

 

Kanadyjska aktorka, modelka i pływaczka synchroniczna Estella Warren jako Czerwony kapturek, który kradnie dla siebie prezent świąteczny. Reżyserem tej reklamy jest Luc Besson.

 

„Her kiss, her smile, her perfume”.  To hasło i tę reklamę z Nicole Kidman, której twarz wyrażała jeszcze jakieś emocje, pamiętamy chyba najbardziej. Za reżyserię odpowiada Baz Luhrmann. Wyprodukowanie reklamy kosztowało 42 miliony dolarów. Gaża Kidman opiewała na 12 milionów dolarów.

 

Audrey Tautou wcieliła się w Coco Chanel w pełnometrażowym filmie o jej życiu i karierze. Za reklamę perfum odpowiada reżyser „Amelii” Jean-Pierre Jeunet.

 

 

Kobiecy zapach z męskiego punktu widzenia. Po raz pierwszy promuje go mężczyzna i to nie byle jaki.  Taki narrator przekonuje, że trzeba zakupić więcej niż jedną buteleczkę Chanel No.

 

„A woman, a destiny, a perfume”. Po 10 latach Baz Luhrmann znów staje za kamerą i tworzy reklamę Chanel No.5. Klimat buduje tutaj cover utworu Johna Farraar „The One That I Want”. Luhrmann w reklamie chciał pokazać, że kobieta może łączyć role matki, żony i kochanki. Potrafi wygospodarować czas na własne przyjemności, lubi spędzać czas z dzieckiem, ma inspirującą pracę, a do tego może być w szczęśliwym związku. „And in the end, the Chanel woman chooses love” .

406 komentarzy

Dodaj komentarz

-->