Umarł Podsiadło, niech żyje Ross

Poza Edytą Górniak, Honoratą Skarbek vel Honey i zespołem Bayer Full mało którym polskim twórcom popowym udało się zawojować świat w ostatnim dwudziestoleciu. Polacy, nic się nie stało. Dobrą nowinę niesie wam skromny chłopiec z Dąbrowy Górniczej, genialne dziecko programu X Factor i wytwórni Sony Music. Wkrótce ma zawojować cały świat. Na razie z singlem „No” dokonuje podboju list przebojów w Czechach i na Węgrzech. W planach jest wydanie debiutanckiej płyty zespołu Curly Heads, którego jest wokalistą. To nie koniec atrakcji. Znany do dzisiaj jako Dawid Podsiadło, w trosce o aparaty mowy obcokrajowców przemianowany został na Davida Rossa. Rosspiera nas duma. Niech nasz dzielny David pokona wszystkich muzycznych Goliatów tego świata.