Ujawniono najczęściej oglądane seriale Netflixa. Królują superbohaterowie

źródło: Netflix

Kiedy na początku 2013 roku Netflix przeobrażał się z wypożyczalni filmów w serwis streamingowy i niezależnego producenta, miał wielkie plany, ale i niewiele do zaoferowania. Startujące i pełne potencjału „House of Cards”, ciekawe „Orange is the New Black„, rozrywkowe „Hemlock Grove” i odrobinę używane „Lilyhammer”. W zasadzie tyle. Zaledwie kilka lat później, w 2016 roku, wypuścili około 126 oryginalnych seriali i filmów, więcej niż jakakolwiek sieć lub telewizja kablowa.

Szefostwo Netflixa ma jasny plan – chcieliby, żeby przynajmniej połowa treści dostępnych na serwisie była ich własnej produkcji. Szczególnie, że większość tych programów, filmów czy seriali odnosi sukcesy. „Variety” postanowiło więc przyjrzeć się bliżej oglądalności autorskich produkcji, zatrudniając w tym celu badającą statystyki firmę Jumpshot, która brała pod uwagę statystyki oglądalności z pierwszych 30 dni od premiery.

Choć pewnie wiele osób się zdziwi, czasy świetności „House of Cards” minęły. Główny koń pociągowy Netflixa sprzed 2-3 lat nie załapał się nawet do pierwszej piątki. Tę natomiast określić można jednym słowem – Marvel. Oprócz miejsca drugiego, które należy do cieszącego się olbrzymim powiedzeniem w Stanach Zjednoczonych serialu młodzieżowego z kryminalnymi wątkami, czyli „Trzynaście powodów„, aż cztery na pięć to seriale o tzw. „ulicznych superbohaterach”, czyli „Daredevil„, „Jessica Jones„, „Luke Cage” i „Iron Fist„. Na pewno nie dziwi więc ruch Netflixa, aby wrzucić te serialowe postacie do jednego nowego tytułu i dobrze na tym zarobić – tak właśnie powstało „The Defenders„, które swoją premierę miało 18 sierpnia.

Nie jest tajemnicą, że oglądalność seriali z kolejnymi odcinkami spada. Najmniejszy taki spadek zanotował przebój ostatnich wakacji, czyli „Stranger Things” (pozycja 7.). „Trzynaście powodów” był natomiast jedynym oryginalnym serialem Netflixa, który zanotował złamał zasady i zanotował 18-procentowy wzrost oglądalności z pierwszego na drugi odcinek. Szeptany marketing zadziałał.

Oto pełna opublikowana przez „Variety” lista najczęściej oglądanych seriali przez pierwsze 30 dni od premiery:

1. „Daredevil” (sezon 2.)
2. „Trzynaście powodów”
3. „Iron Fist”
4. „Luke Cage”
5. „Jessica Jones”
6. „House of Cards” (sezon 5.)
7. „Stranger Things”
8. „Unbreakable Kimmy Schimdt”
9. „Master of None” (sezon 2.)
10. „Pełniejsza chata” (sezon 2.)
11. „Orange is the New Black (sezon 5.)

  • Czekamy na Wiedźmina!

  • Adramel

    „który zanotował złamał zasady i zanotował 18-procentowy wzrost oglądalności z pierwszego na drugi odcinek.”
    Bez żartów, więcej ludzi obejrzało 2 odcinek niż pierwszy? Że niby zaczęli oglądać od 2 odcinka?