Twórcy „Gry o Tron” nie dopuszczą do wycieku finału serialu. Znaleźli sposób

źródło: HBO

Siódmy sezon popularnej sagi był chyba najgorszy, jeśli chodzi o wycieki fragmentów scenariusza i całych odcinków. Nie było tygodnia, żeby w sieci nie pojawiały się spoilery, co psuło zabawę chyba wszystkim. Teraz jednak, w obliczu ostatniego 8. sezonu i wielkiego finału, producenci postanowili postawić na znane i dość proste rozwiązanie.

Wiem, że twórcy „Gry o Tron” zamierzają nakręcić wiele wersji zakończenia, aby nikt nie wiedział co się stanie. To jedyne wyjście przy tak długo trwającym serialu, ponieważ kiedy coś filmujesz, ludzie wiedzą. Przy wielu wersjach nie będzie jednej definitywnej odpowiedzi jak to się skończy – powiedział dyrektor programowy stacji HBO, Casey Bloys w wywiadzie dla Morning Call.

Wspomniany sposób jest znany w branży od lat – podobnie działali twórcy m.in. „Rodziny Soprano”, „Breaking Bad” czy „Walking Dead”. Możliwe jednak, że znając twórców „Gry o Tron”, zadziałają na dużo większą skalę i o tym, jak skończy się saga Pieśni Lodu i Ognia, nie będą aż do ostatecznego montażu wiedzieli nawet sami aktorzy. Na inne źródła spekulacji nie ma co liczyć – jak pisaliśmy niedawno, twórca serii, pisarz George R.R. Martin jest ze swoją historią daleko w lesie, a fabuła serialu już dawno wyprzedziła jego książki.

Kręcenie ostatniego, zawierającego 6 odcinków sezonu ma ruszyć w październiku. Prace mogą potrwać nawet do sierpnia 2018, a to oznacza, że widzowie zobaczą go dopiero na początku 2019 roku.