Trzy szpony rosomaka

Antologia historii o Wolverinie, napisana przez Jasona Aarona, pokazuje i potencjał postaci, i umiejętne jego wykorzystanie. Scenarzysta świetnie czuje bohatera. Rosomak jest totalnie wyobcowanym antybohaterem, nie trzyma się nawet z podobnymi do siebie. To solista, który gra według własnych zasad.

Fabuły Aarona są elementami większych całości, ale mają dość zamknięty charakter. Dzięki temu czytelnik może poznać jego różne oblicza. Zniewolenie i cierpienie, dawna miłości i przeszłość, które powracają. Najlepiej wypada najdłuższa historia zatytułowana „Boskie przeznaczenie”, która jest bezpretensjonalnie zrealizowaną pulpą rodem z kina kung-fu w hongkońskim wydaniu. 

Aaron ciekawie konstruuje głównego bohatera, wpisując w niego dychotomię. Wolverine jest tu jednocześnie uczniem i mistrzem, zwierzyną i myśliwym. Całość dopełnia zemsta zrodzona z zawiedzionej miłości. Efektem jest lekka i sprawnie poprowadzona nawalanka, w której jest sporo odniesień popkulturowych, a bohater musi przejść wiele przemian. Ciekawie wypada także krótkie „Milę w moich mokasynach”, które w dość awangardowy sposób, jak na tego typu komiksy, pokazuje monotonnie i powtarzalność życia superbohatera.

Mimo obiecujących tytułów (i okładek) dwa inne komiksy z Rosomakiem wypadają słabo. Najgorsze są „Trzy miesiące do śmierci” napisane przez Paula Cornella. Wtórna, przegadana i rozciągnięta fabuła, nieciekawe postacie i brak jakichkolwiek emocji sprawiają, że nawet z ciekawej i oryginalnej postaci, jaką jest przecież Wolverine, można zrobić papierowego i obojętnego czytelnikowi bohatera.

Nieco lepsze wrażenie zostawia „Śmierć Wolverine’a” napisana przez Charlesa Soule’a. Pomysł jest niezły – bohater utracił zdolność regeneracji i można go zabić jak każdego śmiertelnika. Szybko za jego głowę wyznaczono nagrodę, a tropem Rosomaka podążają najemnicy.

Gorsza jest realizacja. Choć scenarzysta stara się różnicować emocjonalnie postać, pokazywać dylematy wynikające z powracającej przeszłości i braku czynnika gojącego, czyli widma śmierci, to jednak nie udaje mu się tego zrobić w przekonujący sposób. Problemy są przewidywalne, a rozterki naiwne i pretensjonalne.


Wolverine. Tom 1
sc. Jason Aaron, rys. różni

Wolverine. Trzy miesiące do śmierci
sc. Paul Cornell, rys. różni

Śmierć Wolverine’a
sc. Charles Soule, rys. Steve McNiven

Egmont 2017

2 komentarze

  • Thanks so much for providing individuals with an extraordinarily wonderful possiblity to read critical reviews from this blog. It’s usually so great plus packed with fun for me personally and my office peers to visit your blog minimum 3 times per week to read through the new tips you will have. And definitely, we’re at all times motivated with the splendid hints served by you. Selected 2 areas in this post are truly the finest we have all ever had.

  • ferragamo belt napisał(a):

    I must express my thanks to you just for bailing me out of this particular scenario. Because of looking out through the the web and finding suggestions which are not pleasant, I believed my entire life was over. Being alive devoid of the strategies to the difficulties you’ve resolved as a result of your main article content is a serious case, and the ones which may have negatively damaged my entire career if I had not encountered your web site. Your primary mastery and kindness in dealing with all areas was invaluable. I am not sure what I would have done if I hadn’t come across such a stuff like this. I can at this time relish my future. Thanks for your time very much for your expert and result oriented guide. I won’t hesitate to refer the sites to any person who would like assistance on this subject.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *