„Trylogia Nikopola”: recenzja

Fani komiksów najchętniej chcieliby mieć na swoich półkach jak najwięcej tytułów. Jednak ograniczone wymiary posiadanych przez nich półek, szafek i innych mebli, zmuszają entuzjastów obrazków z dymkami do ograniczenia kolekcji do tych najbardziej wartościowych tomów. Takowym jest z całą pewnością „Trylogia Nikopola”.

Kiedy usłyszałem, że wydawnictwo Egmont wznowiło „Trylogię Nikopola” Enki Bilala, serducho zabiło mi mocniej. To w końcu powieść kanoniczna, kultowa, okryta zasłużoną sławą i szacunkiem. Otrzymujemy kompletne wydanie trzech oryginalnych albumów: „Targi Nieśmiertelnych”, „Kobieta pułapka” oraz „Zimny równik”, które to na przestrzeni lat zdobyły uznanie wielu czytelników. Wszystko dzięki fantastycznej oprawie graficznej, oryginalnemu scenariuszowi i bogatej wyobraźni twórcy. Autorowi udało się stworzyć przepiękną, ale zarazem przerażającą i przejmującą dystopijną wizję przyszłości Europy. Przy tym należy pamiętać, że wizja ta powstała w końcówce XX wieku i dotyczy świata, który czeka nas już za chwilę. Musimy więc sobie w głowie dodać sobie kilkadziesiąt dodatkowych lat do czytanej historii, aby wszystko jako tako się zgadzało.

Okrutni dyktatorzy, egipska mitologia, atomowe wojny, pętle czasowe i rewolucje. To wszystko czeka nas na kartach tego komiksu. Bilala  miesza style, ale zdaje się inspirować najbardziej mangą, zarówno w warstwie fabularnej, jak i rysunkowej. Mocne, narysowane ostrą kreską postacie posiadają nieproporcjonalnie duże głowy w stosunku do reszty ciała, zaś pełne detali budynki oraz cała futurystyczna, ponura architektura jest plastyczna i bardzo realistyczna. Niemal możemy poczuć smród obskurnych ulic wielkich metropolii, którymi przemykają bohaterowie powieści. Nic nie jest tu normalne i oczywiste.

Światem przyszłości rządzi absurd, a jakiekolwiek znane nam paradygmaty przestają obowiązywać. Dlatego, aby poczuć klimat, musimy wytężyć szare komórki i całkowicie zatopić się w dzieło Bilali. Naprawdę warto to zrobić i jeśli jeszcze zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po ten  tytuł, to przestańcie to robić w tej chwili.  „Trylogia Nikopola” to po prostu jeden z najlepszych komiksów w historii.

Tekst: Archer

Ocena: 4,5/5

Tagi