Tęsknimy za wakacjami i czytamy o wakeskate!

“Z miłości do wody, z pasji do trick’ów” – tak najprościej można opisać motywację właścicieli rodzinnego start-upu Hacewakeskates. Desek stworzonych przez riderów dla riderów.

Sprawić, żeby wakeskate stał się sposobem na życie, to nie małe wyzwanie. Jak przy każdej próbie zrobienia ze sportu pracy, wiąże się to z ryzykiem i licznymi przeszkodami. Obecnie przekonują się o tym Jacek, Aga i Bart – współzałożyciele Hacewakeskates z Polski, których korzenie, jak u wielu wakeskaterów, wywodzą się z pasji do deskorolki.

Pomysł stworzenia wakeskate’a narodził się 5 lat temu, kiedy do Polski trafił jeden z pierwszych wakeskatów. – tłumaczy Jacek, konstruktor i twórca Hecy – chcieliśmy stworzyć deskę, która w kontekście wytrzymałości, efektywności i wyglądu, będzie przewyższać dotychczas wprowadzone na rynek. Połączenie naszej wiedzy dotyczącej technologii drewna, know-how dotyczącego konstrukcji sprzętu skatowego, zrozumienia potrzeb riderów, a także naszej ogromnej pasji i wiary w sukces rozwijającej się dyscypliny wakeskate, zaowocowało stworzeniem pierwszych profesjonalnych polskich desek.

heca

Kilka lat prac i szukania rozwiązań poskutkowało wypuszczeniem przez HaceWakeskaes w 2015 pierwszych modeli ręcznie robionych desek. Przy projektowaniu i udoskonalaniu brali udział riderzy. Do produkcji deski wykorzystano wysokiej jakości sklejki stosowane w szybownictwie. Z kolei spód blatu pokryto materiałem dającym poślizg na przeszkodach, a jednocześnie zabezpieczającym deskę przed szybkim zużyciem, przetarciem czy obiciem.
Nad naszym know-how pracowaliśmy długo, żeby zaprojektowane deski służyły do wykonywania najtrudniejszych tricków, w najtrudniejszych warunkach, niezależnie od tego czy jest to jazda z wykorzystaniem wyciągarki (winching), jazda za łodzią, czy w parku z przeszkodami. – dodaje Jacek.

Zdecydowanie zaletą ręcznie robionych desek, jest możliwość ich personalizacji. Nie tylko pod względem graficznym (dobór koloru czy dodanie imienia), ale technicznym – podczas zamówienia można np. wpłynąć na fleksyjność wybranej przez siebie Hecy. Wśród obecnych fanów marki, wiele pozytywnych komentarzy odnosi się do grafiki. Bart, który jest designerem znanym z niekonwencjonalnych pomysłów, stworzył do tej pory wraz z artystą Krzysztofem trzy modele Posejdon, Hunter i Totem, podnosząc tym samym wysoko poprzeczkę dla kreacji dedykowanych sprzętowi sportowemu.
“Miło nam, że nasza praca już została pozytywnie oceniona przez czołowych riderów, którzy w Hecy docenili nie tylko walory techniczne deski (już od pierwszego wejścia na wodę), ale i nietuzinkowy wygląd.- mówi Aga, project manager – Do HecaTeam od tego sezonu dołączyli m.in Lukas Winkelmann i Marcel Tilwitz.

heca4

Hecawakeskates to marka młoda, ale grupie zapaleńców z Polski zdecydowanie nie można odmówić zaangażowania i serca, do tego, co robią. “Kiedy uprawiany przez Ciebie sport jest Twoją pasją, a wręcz prawdziwą miłością, nie wahaj się zrobić z niego sposobu na życie. Podjęte ryzyko, może okazać się najlepszą decyzją w Twoim życiu. Wierzę, że Heca będzie tym dla nas. ” – kończy Aga.

Nie taki wakeskate straszny!

Czy trudno jest pływać na desce wakeskate? – zapytała nas młoda obserwatorka sesji filmowej na jednym ze spotów podczas ostatniego Heca Tour. Przyznała, że miała okazję pływać na wakeboardzie, jednak o istnieniu wakeskate nie miała pojęcia.

heca3

W Europie i w Polsce wakeskating jest wciąż młodą i mało znaną dyscypliną, więc pomyśleliśmy, że gdzie indziej jak nie tutaj rozwiać wątpliwości, napisać o tym czy łatwo, czy trudno i dlaczego warto spróbować. Napewno w naszym otoczeniu znajdziemy osoby, które nie próbowały pływania na wakeskate lub nawet o nim nie słyszały.

Zacznijmy od początku. Deska wakeskate to upraszczając – wodna odmiana deskorolki. W przeciwieństwie do deski wakeboard, wakeskate nie posiada przytwierdzonych na stałe butów, co daje użytkownikowi pełną swobodę ruchów. Aby na niej pływać, dodatkowo potrzebne będzie obuwie sportowe i oczywiście dostęp do wakeparku.

Wbrew pozorom i krążącym mitom, nauka na wakeskate jest banalnie prosta. Ważne, aby stawiając pierwsze kroki, skorzystać z podpowiedzi doświadczonego instruktora, który w praktyce pokaże jaką pozycję przyjąć przy starcie i poinstruuje jak balansować przy skrętach. To co często zniechęca początkujących, to trudność startu z wody, głównie wynikająca z tego, że deska nie jest przypięta do naszych butów. Jeśli zachowasz spokój i zaufasz instruktorowi, nauka startowania nie przysporzy ci większych kłopotów, a przyjemność z pływania będzie jedyna w swoim rodzaju. Nie jesteś niczym skrępowany/a, stoisz na desce i płyniesz. Jedno jest pewne, czy wakeskate, czy wakeboard, windsurfing czy wakesurfing, skateboarding czy snowboarding – jak się nie wywrócisz, to się nie nauczysz.

Jak już opanujesz start i pływanie po prostej, stopniowo rozwijaj dalsze umiejętności: najpierw skręcanie, potem ollie, następnie shove-vit. Daj sobie czas na naturalny progres i wprowadzanie kolejnych tricków. Możliwości progresu technicznego w pływaniu na wakeskate są nieograniczone – pomyśl o praktykowaniu swoich tricków za motorówką, skuterem wodnym czy wyciągarką.

To co wyróżnia wakeskating na tle pokrewnych sportów wodnych, to mentalność. Jest bardziej indywidualny i daje większe możliwości samodzielnej interpretacji. Można mieć frajdę z pływania na desce wakeskate, niekoniecznie wykonując spektakularne tricki. W wakeskate chodzi o osobistą gratyfikację, uzyskanie własnego stylu, przekraczanie własnych granic i oczywiście dobrą zabawę.

Nieważne czy zamierzasz pływać amatorsko czy profesjonalnie, w jakim jesteś wieku, jakie masz doświadczenia… jeśli kochasz wodę i wolność, nie bój się spróbować wakeskate’a, na pewno go pokochasz.