Teielte – Water Scope EP (Recenzja)

Teielte jest bardzo konsekwentny w tworzeniu kolorowej, połamanej muzyki, osadzonej w stylistyce new beatu. Na tle innych kontynuatorów kreatywnej myśli beatowej sceny LA od zawsze wyróżniał się brzmieniową odwagą. Teielte nie boi się jasnych, ostrych dźwięków, a i jego perkusje potrafią być ciężkie. Na epce „Water Scope” nie wymyśla się na nowo, ale można odnieść wrażenie, że w swojej odwadze posunął się krok dalej. Brutalny bas w „Taming Anger” czy niemal horrorowe syntezatory w „Mad” robią wrażenie. Ale Teielte to mistrz kontrastu i każde ciężkie przyłożenie odbija ładną melodią lub aranżacyjnym rozładowaniem napięcia. „Water Scope” oferuje także rytmiczną różnorodność – oprócz standardowych dla new beatów połamańców możemy usłyszeć okruchy drum’n’bassu, a nawet chicagowskiego juke’u. Najnowsza epka Teielte nie wynajduje koła na nowo, ale jest porządnym dowodem na ciągły progres pracowitego i kreatywnego producenta.

Tekst: Paweł Klimczak