Teatr Powszechny: „Wściekłość”

Maja Kleczewska podjęła się zrealizowana polskiej premiery „Wściekłości” — utworu, który Elfriede Jelinek zaczyna pisać po ataku na paryską redakcję tygodnika „Charlie Hebdo”. Spektakl opowiada o tytułowej wściekłości, zwracając uwagę na jej destrukcyjną i postępującą siłę. Scena w Teatrze Powszechnym zamienia się w fikcyjne studio telewizyjne „TV Wściekłość”, emitujące wiadomości, które możemy oglądać na dwóch ekranach zawieszonych nad proscenium. W tym wykreowanym studio spotykają się nacjonalista wywodzący się ze środowiska kibiców (Julian Świeżewski), katolicki pielgrzym (Michał Jarmicki) i czarnoskóry uchodźca (Mamadou Góo Bâ), którego zastygnięta w jednej pozie twarz będzie wyświetlana praktycznie do końca spektaklu na jednym z ekranów. Fikcyjny program publicystyczny kończy się wybuchem wściekłości u prowadzącego (Mateusz Łasowski) i całkowitym zdemolowaniem fragmentu studia na oczach publiczności. Spektakl Kleczewskiej składa się z powiązanych ze sobą obrazów odnoszących się do współczesnych tematów znanych nam z telewizji czy mediów społecznościowych.

We „Wściekłości” przewijają się tematy ataku terrorystycznego Andersa Breivka (postać tę kreuje Michał Czachor), zamachu na Charlie Hebdo, kryzysu uchodźczego (w tle sceny na ścianie zawieszone są listy z nazwiskami uchodźców, którzy zginęli podczas przeprawy do Europy). Po pewnym czasie na widowni pojawia się aktorka Magdalena Koleśnik stylizująca swoją postać na ekstrawertyczną instruktorkę aerobiku, która swój układ fitness dedykuje uchodźcom i Europejczykom, a na końcu z ogromną ekscytacją, na oczach widzów, zjada obficie zalanego sosami burgera. Wszystkie wymienione powyżej tematy są jakby wyjęte i przetworzone przez wszelkie możliwe media informacyjne – od przekazów wiadomości w telewizji po materiały znajdujące się w internecie.

repertuar Teatru Powszechnego: tutaj

tekst: Paulina Trzeciak