Tarantino potwierdza obsadę filmu o Mansonie. Brad Pitt i Leonardo DiCaprio w „Once Upon a Time in Hollywood”

źródło: Wikimedia

Tytuł filmu „Once Upon a Time in Hollywood” (tłum. Pewnego razu w Hollywood), to oczywiste nawiązanie do jednego z mistrzów Quentina Tarantino, specjalisty od spaghetti westernów, Sergio Leone i jego dzieła „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie”. Akcja ma miejsce w Los Angeles w 1969 roku, w szczytowym momencie hipisowskiego lata miłości. Leonardo DiCaprio wcieli się w postać Ricka Daltona, byłej gwiazdy telewizyjnych westernów, a Brad Pitt zagra jego kaskadera, Cliffa Bootha. Obaj bohaterowie to raczej para przegranych gwiazd, ale znajdą się w samym centrum wydarzeń z powodu swojej sławnej sąsiadki – Sharon Tate, żony Romana Polańskiego. 

Film, który według specjalistów, aby się zwrócić musi zarobić na świecie około 300 milionów dolarów (ostatnie filmy Tarantino – „Django” i „Bękarty wojny” przekroczyły tę magiczną granicę), ma mieć dość kontrowersyjną datę premiery (pisaliśmy o tym TU). Pojawi się w kinach 9 sierpnia 2019 roku – dokładnie w 50. rocznicę śmierci będącej wówczas w dziewiątym miesiącu ciąży Tate i przebywających w domu Polańskiego gości, zamordowanych przez członków Rodziny (kultu, na czele którego stał Charles Manson).

Zdjęcia do filmu Quentina Tarantino mają ruszyć w czerwcu tego roku. Tarantino chce podobno, aby postać Romana Polańskiego zagrał polski aktor – trwają poszukiwania kandydata do tej roli. Plotki głoszą też, że w postać Tate ma wcielić się Margot Robbie („Wilk z Wall Street„, „Legion Samobójców„, „Jestem Najlepsza. Ja, Tonya„). 

Ostatni film Tarantino to „Nienawistna ósemka” z 2015 roku. 

 

Zobacz też: Quentin Tarantino szuka polskiego aktora do nowego filmu

 

Dodaj komentarz