Sytuacja rodem z filmu „Climax” na warszawskim Targówku.

Gaspar Noé twierdził, że jego ostatni film oparto na faktach. Ciężko nam w to uwierzyć, ale sytuacja, która miała miejsce w Warszawie, potwierdza, że wszystko jest możliwe.

Pewna rodzina z Targówka nieświadomie przyjęła LSD! Sam narkotyk zdobyła w…placówce pocztowej. Iście filmowa sytuacja miała miejsce w zeszły tygodniu. Pracownica poczty wzięła cukierki z wystawionego na poczcie pudełka ze słodyczami. Poczęstowała nimi męża oraz wnuczkę. Chwilę później wszystkie osoby zaczęły odczuwać dziwne skutki uboczne. Zawiadomiona policja odwiedziła urząd i poddała zawartość pudełka kontroli. Okazało się, że część ze znajdujących się w nim słodyczy zawierała LSD…

Do tej pory nie wyjaśniono jakim cudem żelki doprawiane LSD znalazły się w pudełku z cukierkami na poczcie. Policja podejrzewa, że żelki z narkotykiem musiały wypaść z którejś przesyłki i omyłkowo zostały włożone przez kogoś do pudełka z cukierkami.

No, a my dziś wieczorem chyba znów obejrzymy „Climax”!