Somebody writes, somebody talks

Od jakiej wiadomości chcesz zacząć? Dobrej czy złej? Posłaniec powinien przynosić tylko te dobre nowiny. A gdyby ktoś obcy przeczytał wiadomość, którą przesłali ci w formie smsa chłopak, dziewczyna, mama? Z pomocą aplikacji „Somebody” dobrowolnie zrzekasz się tajemnicy  korespondencji, a dostarczenie wiadomości w formie werbalnej, przekazujesz komuś obcemu. Wysyłany sms nie trafia bezpośrednio do jego adresata, ale do osoby, którą wybierzesz z listy i która znajduje się najbliżej tej, której chcesz coś przekazać. Apka, która jest ukłonem w stronę tradycyjnego  sposobu komunikowania się i w pewien sposób może nas oderwać od ekranów monitorów i komórek, miała premierę na Weneckim Festiwalu Filmowym, który jest jednym z ośmiu „Somebody hotspots”. Apka jest darmowa, użytkownicy mogą tworzyć swoje hotspoty i można ją pobrać z  apple’s store. Dziewiątego października jej autorka Miranda July opowie więcej o tym projekcie i kolaboracji z firmą odzieżową Miu Miu w New Museum. Fajny pomysł i może sposób na nawiązanie nowych znajomości? Tylko żeby te przekazywane wiadomości były pozytywne, bo w innym wypadku zamiast autorowi, najpierw oberwie się posłańcowi.

Dodaj komentarz