Gdy Smutny Autobus okazuje się najlepszą reklamą w historii

Zastanawiam się, jak wyglądała rozmowa w agencji, która przygotowała reklamę dla MSW.

Michał: „Hmmmmm… W jaki sposób przekonać ludzi, aby sprawdzali autobusy, którymi jeżdżą ich dzieci – jak myślisz Andrzej?”

Andrzej: „No nie wiem. Smutny autobus zebrał trochę hejtów – może zróbmy coś bardziej ludzkiego. Co myślisz Aniu?”

Ania: „Wiesz jacy są Polacy. Głupi. Jak ich nie walniesz po mordzie to nie zrozumieją. Trzeba im dowalić w twarz.”

Michał: „Masz rację. Głupi Polacy. HA HA HA.

Andrzej: „HA HA HA. Mam pomysł. Zrobimy filmik, w którym dzieci bawią się w autobusie, a potem okazuje się, że są MARTWE, bo jechały popsutym autobusem. To będzie świetne. Nie ma nic lepszego niż uczenie ludzi emocjonalnym szantażem”

Ania: „No tak, ale przecież chyba nie myślisz, że Polaków można nauczyć czegoś traktując ich jak dorosłych. Trzeba ich szantażować – TO TWOJA WINA JEŚLI DZIECKO UMRZE W WYPADKU”

Michał: „No to super pomysł. Idę po nasz czek. MSW dobrze płaci – w końcu podatnicy są bogaci. Głupi, ale bogaci”