Smak włoskiego popołudnia. Caffè Torino by Martini zawitało do Warszawy

Jeśli ktoś naprawdę potrafi celebrować życie, to z pewnością są to Włosi. Rudyard Kipling powiedział podobno, że to zarazem najstarszy i najmłodszy spośród europejskich narodów. I trudno nie zgodzić się z tą opinią, bo tylko Włosi potrafią łączyć wielowiekowe tradycje z absolutną żądzą życia tu i teraz. Nic dziwnego, że to właśnie oni wymyślili aperitivo – tradycję, która dla wielu osób jest synonimem włoskiego stylu życia. Aperitivo to ten czas w ciągu dnia, kiedy w końcu przychodzi chwila na zwolnienie, oddech, dyskusję, podzielenie się przeżyciami i wrażeniami z najbliższymi. Każda osoba i każda historia są tak samo ważne. Wszyscy goście na stojąco częstują się regionalnymi przekąskami. Królują antipasti, bruschetty, oliwki, grissini. Nic sycącego, bo przecież dopiero zaczynamy kulinarną przygodę.

Samo słowo „aprire” znaczy po włosku „otworzyć”, co można odczytać zarówno jako właściwy początek wieczoru, jak i preludium do większego posiłku. Apetyt na więcej zaostrzają wermuty i oparte na nich setki, jeśli nie tysiące, kombinacji koktajli. Zasada jest jedna, bardzo prosta: miksujemy maksimum trzy składniki! Z takiej filozofii zrodziło się między innymi Negroni, czyli jeden z ulubionych drinków stałych bywalców włoskich aperitivo. To klasyczne połączenie ginu, czerwonego wermutu i bittera, które zdobyło podniebienia smakoszy koktajli na całym świecie. Przekąski, alkohole, najlepsze towarzystwo, no i wieczorna pora – aperitivo tradycyjne organizuje się w godzinach od 17 do 21.

Tradycja aperitivo narodziła się w północnych Włoszech. Turyn do dziś szczyci się faktem, że to właśnie z tego miasta moda na aperitivo rozprzestrzeniła się na całe Włochy, a z czasem na cały świat. Mieszkańcy Piemontu kochają zaznaczać swoją wyjątkowość (zresztą, czy znacie Włocha, który nie podkreśla odrębności i oryginalności swojego regionu?) i trzeba przyznać, że dzięki aperitivo udało im się na stałe pozostawić znak na kulinarnej i kulturalnej mapie Półwyspu Apenińskiego. Jednym z miejsc, do których wielbiciele aperitivo pielgrzymują z całych Włoch i całego świata jest Caffè Torino przy placu San Carlo w Turynie. Nawet osoby, które Turyn znają tylko z instagramowych zdjęć, z pewnością kojarzą charakterystyczny neon Martini, którego blask od lat wyznacza drogę do Caffè Torino. To właśnie Martini jest marką, dzięki której tradycja aperitivo rozpoznawalna jest pod każdą szerokością geograficzną. Jednak czy żeby spróbować prawdziwego aperitivo, trzeba od razu jechać do Włoch? A może da się przenieść tę nieuchwytną atmosferę północnowłoskich wieczorów o setki czy tysiące kilometrów?

Caffè Torino by Martini to wyjątkowy projekt, który sprawia, że z prawdziwym obliczem kultury aperitivo zapoznali się już między innymi mieszkańcy Nowego Jorku, Aten, Moskwy, Berlina czy Londynu. Ten niezwykły popup bar to okazja nie tylko do posmakowania włoskich przysmaków, ale także do sprawdzenia, jak z turyńską tradycją radzą sobie najlepsi barmani w kraju. Za każdym razem Martini zaprasza za kontuar Caffè Torino by Martini prawdziwe gwiazdy barmańskiego świata. Nie inaczej będzie w Warszawie, która jest kolejnym punktem na wielkiej światowej trasie pop-upu Martini!

Oryginalnego włoskiego aperitivo można zasmakować już od 19 września. Tego dnia, w sam raz na otarcie łez po kończącym się lecie, w Regina Barze przy Koszykowej nastąpiło wielkie otwarcie warszawskiego Caffè Torino by Martini. Na delektowanie się aperitivo, tworzonego z najwyższej jakości alkoholi Martini, mamy jednak tylko cztery tygodnie. Lokal działać będzie zaledwie do 13 października. Otwarcie Caffè Torino by Martini uświetni wizyta Simone Caporale, globalnego ambasadora marki i jednego z najbardziej rozpoznawalnych barmanów na świecie, który swoją karierę rozpoczynał właśnie od aperitivo, by w 2014 r. zostać uhonorowanym laurem International Bartender of the Year. Simone przywiezie ze sobą do Warszawy specjalnie przygotowaną kartę koktajli, które serwowane będą przez cały czas działania Caffè Torino by Martini w Regina Barze. Tego jednego dnia Simone stanie też za barem i specjalnie dla pierwszych gości przygotuje oryginalne włoskie koktajle.

W kolejnych dniach kartę Simone Caporale swoimi propozycjami uzupełnią koktajlowe wariacje takich mistrzów miksowania jak Monika Berg, Rana Van Ongevalle, Anita Otłuszyk czy ekipa barmanów z Wody Ognistej. Żeby dopełnić tradycji, w Caffè Torino by Martini będziecie mogli spróbować włoskich przekąsek z menu opracowanego specjalnie na tę okazję przez szefa kuchni Regina Bar oraz zaproszonych do współpracy przy projekcie znawców kuchni włoskiej. Już 19 września przenosimy Turyn do Warszawy. Bądźcie gotowi, bo wszystko co dobre szybko się kończy i tylko do 13 października, wchodząc do warszawskiej odsłony Caffè Torino by Martini, będziecie mogli spytać barmana: „Fate aperitivo?”.

 

Caffè Torino by Martini, Regina Bar, ul. Koszykowa 1, Warszawa 19 września – 13 października 2018 r.

Dodaj komentarz