„Służąca” – filmowy afrodyzjak

Park Chan-wook doskonale wie, jak uwieść widza zmysłowością pojedynczych kadrów i potęgowaną stale atmosferą erotycznego napięcia. Kłopot w tym, że – wbrew intencjom reżysera – pod seksownym uniformem kryje się raczej pustka. Park zapowiadał wszem wobec, że nakręcił feministyczny manifest. Niestety, „Służąca” okazuje się na tym polu przeciwskuteczna. Pomysł, by płaszczyzną emancypacji bohaterek uczynić płomienny, lesbijski romans wydaje się przecież żywcem wyjęty ze stereotypowych męskich fantazji.

Trwająca niemal dwie i pół godziny „Służąca” w ogóle sprawia wrażenie filmu przesadnie efekciarskiego, na siłę piętrzącego potencjalne atrakcje i przekombinowane zwroty akcji. Monumentalizm, który chciałby uchodzić za świadectwo wirtuozerii, w rzeczywistości zdaje się wyrastać z reżyserskiej niepewności. Być może problem tkwi w stanowiącym podstawę fabuły materiale literackim. „Złodziejka” Sarah Waters sprzedała się na świecie w milionach egzemplarzy i ukształtowała wyobrażenia milionów czytelników, a przez to mogła zwyczajnie związać ręce wizjonerowi pokroju Parka.

Twórcy „Oldboya” niespecjalnie pomogło nawet przeniesienie akcji z wiktoriańskiej Anglii do okupowanej przez Japonię Korei lat 30. Podczas seansu „Służącej” czuć, że reżyser – specjalizujący się w pełnych przemocy thrillerach – zwyczajnie dusi się w ciasnym światku kostiumowego melodramatu. Niezależnie od niesprzyjających okoliczności, Park udowodnił, że pozostaje świetnym stylistą. Teraz czas, aby przypomniał sobie, że potrafi również zajmująco opowiadać historie.


„Służąca”
(„Ah-ga-ssi”)
reż. Park Chan-wook

obsada: Jung-woo Ha, Tae-ri Kim, Min-hie Kim
Korea Południowa 2016, 144 min
Gutek Film, 23 września

FILM
3A!