Na co skarżą się pasażerowie kolei? Jest raport za zeszły rok

źródło: PxHere

Urząd Transportu Kolejowego opublikował ciekawy raport, w którym podsumował wszelkie zeszłoroczne skargi od pasażerów. Okazuje się, że w całym 2017 roku było ich dokładnie 1151. Większość z nich – aż 819 – wysłano drogą elektroniczną. Tylko jedna osoba wniosła skargę osobiście. Pewnie większości z Was ta liczba wyda się dość mała, ale pamiętajcie, że nie każde narzekanie na peronie na spóźniony pociąg, złorzeczenie na brak miejsca czy prośba o zwrot biletu kończy się formalnym złożeniem zażalenia.

Okazuje się, że najczęściej pasażerowie skarżą się na brak higieny i komfortu oraz niewystarczającą jakość obsługi (22% wszystkich skarg). Do tej kategorii zaliczają się także awarie klimatyzacji i ogrzewania, brudne lub niedziałające toalety oraz zachowanie konduktorów i kasjerów.

Kolejne miejsca to niesatysfakcjonujący rozkład jazdy (19%), dotyczący zarówno kiepskiej komunikacji, jak i likwidacji kursów, a także roszczenia finansowe (17%), związane głównie z reklamacjami, odmowami wypłaty odszkodowań za opóźnienia pociągów czy nieuwzględnienia odwołań od mandatów.

Na co jeszcze narzekamy? Oczywiście na kasy (13%) – te prawdziwe, w których stoi się w kolejkach i odbija od zamkniętych okienek, i te wirtualne, gdzie zacinają się systemy sprzedażowe i nie działają aplikacje mobilne. Zawodzi nas też informacja pasażerska i oznakowanie pociągów (14%).

Ostatnie 15% dotyczy zagadnień, które można określić jako „inne”. Szkoda, że Urząd Transportu Kolejowego nie publikuje dokładnej ich treści – jesteśmy pewni, że te niespełna 200 skarg byłoby najciekawszą lekturą z całego raportu.  

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *