serpetwithfeet „Blisters”

Ogień na morzu

Pogański gospel, frazy smyczków podszyte ciężkim, syntetycznym basem, wąż z nogami, wyśpiewywane operowym falsetem wulgaryzmy – Josiah Wise, niespełna 30-letni Amerykanin ukrywający się pod pseudonimem serpentwithfeet, ma skłonność do łączenia skrajności. Prześlizgując się pomiędzy stylistykami, radykalnie odmiennymi porządkami i innego rodzaju przestrzeniami liminalnymi, dotyka piękna w najczystszej postaci, zapierającego dech w piersiach, wyciskającego łzy z oczu, oszałamiająco zachwycającego, którego w muzyce – zwłaszcza rozrywkowej – nigdy nie udawało się zawrzeć zbyt wiele. Współpracując z elektronicznym eksperymentatorem znanym jako The Haxan Cloak, ten klasycznie wyszkolony wokalista pisze muzykę szalenie emocjonalną, namacalną wręcz w swojej obrazowości i… zupełnie osobną. Przywodzącą może na myśl niedawny krążek Anohni, ale po dogłębniejszej analizie okazuje się, że jest z nim połączona jedynie queerowym kontekstem i elektroakustycznym tłem, na którym wybrzmiewają niebiańskie głosy obu artystów/artystek.

Podczas gdy autorka „Hopelessness” patrzy w przyszłość, noszący biblijne imię twórca zdaje się poszukiwać w muzyce czegoś przedwiecznego. Łącząc barokowy rozmach z modlitewną, uduchowioną treścią, nie zapomina o uczuciowości, rozpiętej między dwoma biegunami. Ciszę splatając w jedno z hałasem, a harmonię łącząc z dysonansami, chwyta to, co wydaje się nieuchwytne czy wręcz niedostępne. Nieosiągalne szczególnie dziś, gdy tak wielu stara się zdobyć monopol na piękno, wiarę, prawdę i normalność. A te są jak steinerowskie cztery etery – pojawiające się w tytule jednego z utworów. I pozostaje tylko zapytać za wokalistą: kto potrafi poznać je wszystkie?


serpetwithfeet
„Blisters”
Tri Angle
4A!
MUZYKA

  • Bart

    Serpent !!!